Wszystko
Najnowsze
Archiwum

- 7
- 2
Albo takie adresowanie na liście: „Obywatel (taki to a taki), na lewo od stacji, trzeci dom za wiatrakiem, naprzeciwko cmentarza” jest dobre w jakiemś Parzęczewie, chociaż i tam na pewno wszystkie ulice już dawno mają swoje nazwy.
Zielona „Warszawa” z czerwonym pasem zatrzymała się przy budce „Ruchu”. Młodzi ludzie w beretach zaczęli z niej wynosić brzuchate paczki gazet i tygodników. Przed „Ruchem” natomiast utworzyła się kolejka, stanąłem i ja cierpliwie
- 1
HONOROWY ZDZISIEK
Przyjaciel mój, pan Walery Wątróbka ze Szmulowizny, spędził tegoroczny urlop w maju u rodziny na prowincji.
— Jakże przeszły panu wczasy, panie Walery? — powitałem go z radością, spotkawszy na dworcu.
Przyjaciel mój podniósł obydwa łokcie w górę, konwencjonalnym gestem oznaczającym, że wczasy były: takie!
- 2
ALA MA KOTA
— Przeczytałem pare dni temu w tył w gazecie, że podobnież już niedługo reszta tak zwanych alfabetów, czyli facetów niepiśmiennych, ma się nauczyć czytać i pisać. Niedużo już ich co prawda jest, ale trafiają się gdzieniegdzie. I teraz ma się z tem skończyć. Także samo muszą się wziąść nazad za naukie obywatelowie, które coś
5
Wiech - Helena w stroju niedbałem...
A w latach 90-tych strony internetowe robiło się tak. Z szaconkiem się uprasza, bo to o Wiechu...
z- 1
- #
- #
- #
- #
- #
3
14 słów, które zrozumieją rdzenni mieszkańcy Warszawy i Mazowsza

Lokalna gwara warszawska rozwijała się prężnie do wybuchu II wojny światowej. Swój specyficzny język miały konkretne dzielnice, zawody, a nawet przestępcy.
z- 3
- #
- #
- #
- #
- #
- #
51
Stefan Wiechecki (Wiech) – „Homer warszawskich ulic”..

Był, proszę Szanownej Publiki Czytelniczej, w grodzie syrenim jeden niewąski pisarz i felietonista. Wiechecki było mu na nazwisko, Stefan zaś na imię. Chociaż zasadniczo używać on wolał miana „Wiech”.
z- 0
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
7
Wiech - fragmenty felietonów
Tak jak Hanka Bielicka stworzyła i upowszechniła przekupkę warszawską, tak Wiech, czyli Stefan Wiechecki, stworzył język warszawskiego grandziarza i cwaniaka. Jego felietony są symbolem szemranej Warszawy. Obecnie z niewiadomych powodów jest mało popularny, cały czas jednak można dostać jego książki. Polecam starsze, przekrojowe opracowania.
z- 2
- #
- #
- #
- #
