#wiech

Albo takie adresowanie na liście: „Obywatel (taki to a taki), na lewo od stacji, trzeci dom za wiatrakiem, naprzeciwko cmentarza” jest dobre w jakiemś Parzęczewie, chociaż i tam na pewno wszystkie ulice już dawno mają swoje nazwy.

Zielona „Warszawa” z czerwonym pasem zatrzymała się przy budce „Ruchu”. Młodzi ludzie w beretach zaczęli z niej wynosić brzuchate paczki gazet i tygodników. Przed „Ruchem” natomiast utworzyła się kolejka, stanąłem i ja cierpliwie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pasta #wiech Inne wspominki z Parzęczewem w tle.

HONOROWY ZDZISIEK
Przyjaciel mój, pan Walery Wątróbka ze Szmulowizny, spędził tegoroczny urlop w maju u rodziny na prowincji.
— Jakże przeszły panu wczasy, panie Walery? — powitałem go z radością, spotkawszy na dworcu.
Przyjaciel mój podniósł obydwa łokcie w górę, konwencjonalnym gestem oznaczającym, że wczasy były: takie!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Stefan Wiechecki, śmieszek, który pisał pasty, zanim to było modne. ;) #pasta #wiech

ALA MA KOTA
— Przeczytałem pare dni temu w tył w gazecie, że podobnież już niedługo reszta tak zwanych alfabetów, czyli facetów niepiśmiennych, ma się nauczyć czytać i pisać. Niedużo już ich co prawda jest, ale trafiają się gdzieniegdzie. I teraz ma się z tem skończyć. Także samo muszą się wziąść nazad za naukie obywatelowie, które coś
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach