Paradoks omnipotencji (paradoks wszechmocy) – paradoks pojawiający się przy rozstrzyganiu, czy byt wszechmogący jest lub nie jest w stanie ograniczyć swoją własną wszechmoc. Jego najpopularniejsze sformułowanie to: Czy byt wszechmogący mógłby stworzyć kamień tak ciężki, że nawet on sam nie mógłby go podnieść? Żadne dotychczas zaproponowane wyjaśnienie nie jest powszechnie akceptowane, a są nimi na przykład:

byt wszechmocny nie istnieje,
byt wszechmocny może łamać prawa logiki,
jest to błąd logiczny,
jest to
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Skoro wolą Bożą jest, że niektóre noworodki chorują na śmiertelne choroby, to czy lecząc je postępujemy dobrze? Czy przypadkiem nie sprzeciwiamy się w ten sposób jego woli?

Zapraszam do wypowiedzi, jest to dla mnie bardzo trudne moralnie zagadnienie.

#wiara #chrzescijanstwo #biblia #4konserwy
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Protamina: Ale narodził się w świecie w którym choroby istnieją.

Należy pamiętać, że w Chrześciajństwie ziemia nie jest celem ale środkiem ku celowi - Zbawieniu. I nawet żadne cierpienie nie jest w stanie skazać człowieka na piekło. Ale staje się środkiem ku Zbawieniu. Z perspektywy Boga więc tu cierpienie dziecka jest tylko małym epizodem ku życiu wiecznemu w nieustannej radości i szczęściu. Z punktu widzenia Boga więc choć bolesne dla
  • Odpowiedz
@Liwiia: czemu maja rację? Czy mieszkanie z dziewczyną szkodzi komukolwiek? Ja widzę pozytywy, że mogę poznać ją w całkowicie nowej sytuacji i wtedy możemy się sprawdzić czy mieszkanie razem ma sens.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bachuxd:

IMO taką "pierwotną" odmianą był gnostycyzm, ale na przestrzeni lat definicja chyba została dosyć mocno wypaczona.

Skąd taki pomysł? Gnostycyzm, ze swoją nienawiścią do świata materialnego i złym demiurgiem, wydaje się dość mocno różnić od innych tradycji religijnych.
  • Odpowiedz
@eoneon: nie na darmo Bóg w Starym Testamencie mówi o sobie, i ludzie mówią o nim w liczbie mnogiej, i to konkretnie mnogiej, a nie podwójnej (bo hebrajski ma liczbę pojedyńczą, podwójną, i mnogą jak jest >=3 rzeczy). Nie bez powodu też katolicy mają TRÓJCĘ świętą :)
  • Odpowiedz
  • 1
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kvbvs: Uwaga uwaga - odpowiadam.
Masz błąd w założeniu pytania - "Co było przed nim?" zakłada, że coś mogło być przed, a tymczasem wielki wybuch był początkiem czasu jaki znamy. Skoro wielki wybuch istniał w czasie t=0, to zadanie pytania "co było przed?" jest błędne jako, że odnosi się do czasu, który to został stworzony wraz z tym wszechświatem.

Dodatkowo - w teorii wielkiego wybuchu nikt nie postuluje "nic". Jest przecież punkt
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 8
@Kubszon tak wynika to z Biblii która ponoc jest trochę ważniejsza niż prawo kanoniczne. Intelektualny wysryw właśnie sam zaprezentowałes. Przeczytaj poniższe parę razy aż zrozumiesz

Zaprawdę powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała] (Πέτρος), i na tej Skale (πέτρα) zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. (Mt
  • Odpowiedz
Nie lubie sie wkrecac w temat religii, bo za bycie agnostykiem dostaje sie o------l od psychokatoli i gimboateuszy. Ostatnio miałem okazję być w kościele, ponieważ dobra znajoma brała ślub. Chciałbym przedstawić krótko refleksje, jakie mnie naszły po latach nieobecności w tym miejscu (ostatni raz na Pierwszej Komunii Świętej)...

Zaczne od tego, ze sposob wykladania wiary i Pisma Swietego niesamowicie zalezy od ksiedza. Prowadzacego obrzadek bardzo przyjemnie sie sluchalo. Mowil inteligentnie, np. o etapowaniu
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

smutek mnei bral ilekroc widzialem ten cierpiętniczy byt wiary

@farmaceut: Nie tyle byt, co podejście do bytu. Nie mówię, że wszyscy, ale przypuszczam że większość ludzi religijnych (wiara=/=religia) zakłada, że wiara jest jedynie pierwszym krokiem do zbawienia i później, to już nawet wierząc można skończyć w kotle, czyli zaczynamy wierzyć w to, że możemy trafić do piekła i nagle wierzymy nie po to, żeby być zbawionym, tylko po to, żeby
  • Odpowiedz
Niestety, smutek mnei bral ilekroc widzialem ten cierpiętniczy byt wiary... To jest niezwykle smutne w katolicyzmie, że ludzie zamiast sie cieszyc z "darów Boga, Jego Syna i Ducha Świętego" muszą się kajać - klękać, błagać o wybaczenie, łaskę...


@farmaceut: Zgoda, rzeczywiście z jakichś przyczyn takie prądy w Kościele istniały (i wciąż istnieją), na szczęście Kościół stara się to zmieniać. Obecnie działa mnóstwo wspólnot katolickich (zwłaszcza charyzmatycznych, ale nie tylko), w których
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach