To uczucie, gdy rozmawiacie ze stara przyjaciółka/przyjacielem i rozmowa się kompletnie nie klei, bo okazuje się, że od tamtych czasów minęły wieki, a wy macie kompletnie inne spojrzenie na życie. To jak kopanie zdechłego kota.

Wrzucałam ta piosenkę 2 dni temu, ale to dobry podkład do tej sytuacji.

#whocares #przyjazn #thatfeel
tusiatko - To uczucie, gdy rozmawiacie ze stara przyjaciółka/przyjacielem i rozmowa s...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To uczucie gdy nie robiles dawno prania i stwierdziles, ze dzis jest odpowiedni dzien. Wszystkie spodnie mokre, ale tak lagadno pogoda to po chleb wyjde w spodenkach. Teraz jest po 21. A ja tak ubrany jade na chlanie, bede zalowal jutro. #whocares
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pshemeck: Beatka pewnie też ich nie lubi :)

@blyskotliwy: Nie przypominam sobie akcji z nękaniem pracowników klubu, jeżeli nawet to byłaby to dodatkowa akcja do ogólnej "wojenki" międzyklubowej. Nie jedyne na co stać taki śmieszny klubik jak grodzisk warszawski.

@masskillah: Ktoś ich kiedyś widział. Podobno.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No niestety kończą mi się wakacje. Hmm...wakacje raczej przerwa w studiowaniu, bo muszę sobie na nie zarobić. Jutro pierwszy zjazd, więc raczej się nie wyśpię, bo 60km do uczelni mam. Kończy mi się dziś też czterodniowe L4, więc od poniedziałku wracam do roboty. Fajnie się nic nie robiło przez kilka dni. Wyspałem się, nadrobiłem seriale. Dziś jeszcze zarzucę kilka filmów i jakoś dzień minie.

#oswiadczenie #whocares #studbaza
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jednak są większe ogórki od nas...

"Ostatnich 60 spotkań San Marino ( od 2004 roku )): LLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLL

(Legenda: W=wygrana, D=remis L=przegrana)

#pilkanozna #sanmarino #whocares
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wyżalić się chciałam... Od maja codziennie myślałam o Bieszczadach, w wakacje na nie uciułałam, miałam jechać jutro w nocy załapać się z Osobistym Wykopowiczem na wschód słońca. Dopadła mnie grypa żołądkowa. Wszystko mamy zarezerwowane- nocleg, samochód, drzewa przecudnie się wybarwiły... A ja zdycham z miednicą przy łóżku :(

Jak żyć? Wyszedł ktoś z takiej przypadłości w jeden dzień?

#kasiksiezali #whocares #grypazoladkowa
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kasiknocheinmal: Nas też dopadło. Głodówka, dużo wody, elektrolity i jak nie rzygasz to dopiero jakieś lekkie jedzenie + środki na zatrzymanie dwustronnej fontanny. Mi się udalo zatrzymać w jeden dzień, ale szczerze powiem, że następna doba była niczym kac morderca. Organizm megawycieńczony więc i tak siedziałbym w domu.
  • Odpowiedz