Uwielbiamy dobrych bohaterów. To zdanie pasuje do mnie jak ulał. Wyobraźcie więc sobie więc film, w którym gra sam mistrz Clint Eastwood. Ot, kolejny western. Spaghetti western. Za kamerą - Sergio Leone. Muzykę tworzy Ennio Morricone. I tworzą ciekawą historię, gdzie łowcy głów pokonują bandytów. Ale jeden z nich ma opowiedzianą swoją historię, która streszca się w tej pięknej melodii.. I jak tu nie trzymać z nim, na przekór rewolwerowi Clinta?
#
Wozyack - Uwielbiamy dobrych bohaterów. To zdanie pasuje do mnie jak ulał. Wyobraźcie...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Merkuriusz: Antywestern w definicji jaką podał Obserwatorzramienia_ONZ, w sensie że nie reprezentuje motywów znanych z klasycznego westernu, ale skupia się na rozwinięciu przedstawionych bohaterów, uwiarygodnienia ich i opowiedzeniu ciekawej historii.
  • Odpowiedz