#mecz #walaszek

Albania normalnie żywi się Andorami, ale nasz środek pola budzi w niej zboczenie. Tamtego wieczora zeszła z Tirany na stadion wiedziona zapachem Krychowiaka. Nieświadoma niczego Polska strzeliła właśnie bramkę. Pierwsze razy poszły w dupę, hej! Little Boy Cikaleshiego rozdupcył Hirosimę Szczęsnego. Potem Albania założyła strapona "Pressing" i dzwoniła jajami o brodę Polski. Koszmar Albanii trwał drugą połowę. Polska nie chciała puścić. Donosiła tylko straty i faule, od których rywalowi robiły
siedliśmy w kuchni, po cichutku Gruby przymknął drzwi,
uniosłem zdrowie, Gruby! Gruby? a Gruby śpi,
leje wódy, Gruby smacznie śpi, a matka Grubego zagląda przez drzwi,
"Dobry wieczór Pani", "raczej dzień dobry",
no to ja się zbieram, wracam do żony, wracam do żony

pół godziny w tą, czy pół godziny w te
monopolowy skusił mnie, #!$%@?łem się
#braciafigofagot #muzyka #walaszek