Minął już czas ekscytacji zakupem blaszaka, teraz przyszedł czas pierwszego załamania, po zderzeniu się z polską/europejską biurokracją, papierologią... jak zwał, tak zwał.
Pierwsze od czego chcieliśmy zacząć to wywalenie ściany grodziowej i wstawienie ławeczki za siedzeniem kierowcy. Przed zakupem jakoś tam liznęłam tematu, ale najwyraźniej artykuły były przedawnione, bo przy pierwszym telefonie do firmy zajmującej się tego typu rzeczami































jak masz ścianę grodziową plastikową to po prostu po przeglądzie se wykręć i przykręć przed kolejnym przeglądem
w razie kontroli powiedz, że akat się zepsuła i właśnie kupujesz nową