Przy ognisku siedzi dwóch mężczyzn. Ciszę przerywa okazjonalny wrzask syren i krzyk łamanych gałęzi. Siedzą spokojnie, niby pomnik, nie ruszają się ani nie rozmawiają ze sobą. Ich harmonię niekiedy przerywa postać chudego człowieka, oświetlającego sobie zarośniętą ścieżkę niebieskim światłem latarki. Tajemniczy przybysz zmęczonym krokiem zmierza w stronę nadpalonego budynku z wybitymi szybami. Wstępuję w budynek, przeklina życie, odkręca butelkę i zasypia w zimnie i w ciszy.
Wchodzimy na dach wyższej, niezamieszkałej kondygnacji.
Dym























Tym razem w skromnym dwuosobowym składem tj. ja i @harrisshusbando, na lekkim spontanie, więc bez wcześniejszej organizacji (tj zbierania
źródło: comment_1610823785jvGgsdhj3evRVwIUAsuoUm.jpg
Pobierzźródło: comment_1610824918pABq4JH7RF4obY0xCG25Gl.jpg
Pobierz