W publicznej toalecie kończy odlewać się dwóch gości.
Jeden podchodzi do umywalki i myje ręce, drugi od razu idzie do wyjścia.
Pierwszy mówi - My, dżentelmeni z UMCSu, myjemy ręce po sikaniu.
Drugi odpowaida - My, dżentelmeni z Politechniki, nie sikamy po rękach.
( ͡°( ͡° ͜ʖ(
Jeden podchodzi do umywalki i myje ręce, drugi od razu idzie do wyjścia.
Pierwszy mówi - My, dżentelmeni z UMCSu, myjemy ręce po sikaniu.
Drugi odpowaida - My, dżentelmeni z Politechniki, nie sikamy po rękach.
( ͡°( ͡° ͜ʖ(























Komentarz usunięty przez autora