Pomimo tego, że jestem zwolennikiem robienia z monarchami tego co robiło się z nimi podczas rewolucji francuskiej to w sumie śmierć Elżbiety II jest takim lekkim smuteczkiem.
Traktowałem ją jak "tę bogata babcie, co w sumie za dużo do mojego życia nie wnosi, ale mieszka sobie w tym wielkim mieszkaniu w centrum, które dostała po rodzicach, chodzi codziennie na zakupy, czasami do teatru, dzień dobry powie i ma fajnego pieska".
Jak pewnego
Traktowałem ją jak "tę bogata babcie, co w sumie za dużo do mojego życia nie wnosi, ale mieszka sobie w tym wielkim mieszkaniu w centrum, które dostała po rodzicach, chodzi codziennie na zakupy, czasami do teatru, dzień dobry powie i ma fajnego pieska".
Jak pewnego



























#uk
źródło: comment_1662672211lC6qTg7GkDRt2q6y5Q3Km0.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora