Boże Mireczki co się właśnie o------o.
Siedze sobie spokojnie w łóżku, staram się czytać książkę do badań operacyjnych i oszukuje sie że uczę się na jutrzejsze kolokwium. A tu nagle znikąd atakuje mnie wielki, włochaty pająk wchodząc na moją dłoń. Jedym susem wyskoczylam z łóżka w najdalszy kąt pokoju, cała sie otrzepalam, uspokoiła mi uprwnilam czy przypadkiem nie zgubił sie w mojej czuprynie. Podjęłam akcje ratowania dzisiejszej nocy (bo przecież jakbym go
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach