@AnonimoweMirkoWyznania: Jakbyś zaruchał raz na 18-stke to teraz byś się porównywał do kolegów którzy zaruchali więcej i koło się zamyka. Wszystko siedzi w twojej głowie i jeżeli masz psychikę człowieka który często myśli nad przeszłością, nad niewykorzystanymi szansami to to się nie zmieni bez różnicy czy ruchasz czy nie...
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@CulturalEnrichmentIsNotNice: podążaj własną ścieżką życia, a nie tą która zostaje większości narzucona przez jakieś normy, które nawet nie obowiązują na całym świecie. Po za tym ciekawe ile z tych "związków" przetrwa. Po do trzech lat przemija okres tzw "zakochania", potem ludzie tylko z racjonalnych względów zostają ze sobą, alr najczęściej rozstają, jeżeli nie ma bobasa, czy innego zobowiązania, na które przedwcześnie się zdecydowali
  • Odpowiedz
Odśwież kontakt, wytłumacz co działo się z tobą w liceum, że musiałeś ogarnąć się i swoje życie i jak będzie mądra to zrozumie i może zaczniecie od nowa
  • Odpowiedz
MętnyRogal: Spoko teoria, ale w praktyce mnóstwo facetów z wsi i małych miast wyjeżdża do dużych i niektórzy z nich nawet wchodzą w związki z dziewczynami MIASTOWYMI! ( ͡° ͜ʖ ͡°) W dużym mieście przybysz z wioski to normalka, bo wypełniają studia i korporacje. Z pewnością nie jest poniżej niekomunikatywnego pajeta.

Zaakceptował: LeVentLeCri
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Jeżeli jesteś na dnie drabiny we wsi to będziesz tak samo i w dużym mieście. Ameryki nie odkryłeś. Tylko fakt pochodzenia w dzisiejszych czasach już nie ma większego znaczenia. Jest dużo osób ze wsi, które status materialny mają o wiele lepszy niż "miastowi". Dodatkowo powszechność edukacji, dostępu do informacji i możliwości jest coraz większa więc granice się zacierają.

Poza tym, kryteria doboru partnerów to szeroki temat i wiele czynników
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Tl;dr: jestem sam z wyboru, bo nie podoba mi się rola mężczyzny w związku.

Od razu napiszę, że jestem katolikiem, bo ma to znaczenie.
Od małego jestem nauczany, że facet to jest zdobywca, że kobietę trzeba zdobywać i tym podobne rzeczy. Matka, ciotki, a co najgorsze - księża, rekolekcjoności.
Ja tego nie czuję. Jestem zwykłym chłopakiem. Miałem jakieś związki, ale u mnie to działało tak jak działa przyjaźń. Raz ja zaprosiłem dziewczynę,
  • 78
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

PonuraEskimoska: Czyli byles w związkach o dynamice partnerskiej i wiesz, że one mogą istnieć, a mimo to rezygnujesz z nich, bo ktoś gdzieś kiedyś Ci wmówił, że związki mają wyglądać inaczej?

Uważasz, że grzeszysz prowadząc taką relację czy tylko "nie chce bo nie"?

Zaakceptował: LeVentLeCri

  • Odpowiedz
Kobiety to wykorzystują, bo faceci im na to pozwalają, z drugiej strony same nieraz są wykorzystywane i potem płacz, że ktoś przeleciał i zostawił. Wszystkim by na dobre wyszło, gdyby zrozumieli, że ruchanie się z kimś tylko dlatego, że się ma ochotę, to nie jest dobry pomysł. Oczywiście takie średniowieczne pomysły, jak czekanie do ślubu/czekanie na odpowiednią osobę każdego teraz śmieszą, a szkoda, bo to bardzo mądry pomysł jest generalnie.
  • Odpowiedz