Za namową @Magnolia-Fan i @Koller publikuję swoją historię z życia taxi drivera. Oto i ona:
Coś jest w mentalności taksówkarzy, że przede wszystkim każe liczyć ewentualny zysk, a w dalszej kolejności dopiero inne aspekty tj. choćby życie i zdrowie.
Pamiętam sytuację kiedy pojechałem (jako kierowca taxi) o 21 do Hrubieszowa, w dodatku nie za gotówkę realną tylko za obiecane 100 dolarów. Nikt nie chciał w ten sposób jechać z postoju taksówek, ja
Coś jest w mentalności taksówkarzy, że przede wszystkim każe liczyć ewentualny zysk, a w dalszej kolejności dopiero inne aspekty tj. choćby życie i zdrowie.
Pamiętam sytuację kiedy pojechałem (jako kierowca taxi) o 21 do Hrubieszowa, w dodatku nie za gotówkę realną tylko za obiecane 100 dolarów. Nikt nie chciał w ten sposób jechać z postoju taksówek, ja





















źródło: comment_pV4mTR8bFgMTxSg9Oeuxkp43d37SAN9N.jpg
Pobierz