Hej #rowerowawarszawa #szosowawarszawa Takie pytanie może mondre, może gupie ale co zabieracie w takie upały do żarcia? Jakieś żele batony czy coś zupełnie innego?. Chciałby jutro zrobić fajny dystans jak będzie pogoda i nie będę się raczej nigdzie zatrzymywał tak 80-100 i dlatego pytam.
Część Mirki, ogarniam sobie jakieś traski #szosowawarszawa i niestety większość na południu (mieszkam obok metra Młociny). Może ktoś z okolic wybiera się zrobić jakąś rundkę np z rana w sobotę albo jest w stanie polecić coś ciekawego w okolicy ( utrzymam 28 km/h może i wincyj - nigdy tu nie jezdzilem).
18:30, Wilanów / Pączki. Wolno i na luzie (czyli w okolicach 30km/h), bo trochę ciepło. Do Cieciszewa lub GK jak będzie werwa i chęci. Zimna Cola w połowie drogi (czyli bierzemy te kilka zł).
Miałem się spokojnie z kolegą przejechać w niedzielny poranek ale namówił mnie na ustawkę z Legionem bo podobno dość wolno jeżdżą, chyba to usłyszeli bo średnią z 1szych 50km miałem prawie 37km/h a 100km wpadło po 3h7min. Fajnie bo duża grupa (37 osób na starcie i po trasie jakieś dołączały) i dość dobrze ogarnięta, nie bałem się z nimi jechać co miało miejsce na ustawce z inną grupą
Lecimy lekko w sześciu dwójkami przez Gassy do GK. Wyprzedzamy sprawnie ludków, aż tu nagle wsiadł nam na koło chłopaczek na MTB. Ale nic to, jedziemy dalej równym tempem, może odpadnie. Niestety, miał siłę dojechać z nami do Kalwarii :( Powiedział, że tylko sobie do Konstancina wyskoczył, ale tunel był to jechał :D Potem jeszcze za nami wrócił do Wawy. Także tego, Mirki drogie, co na szosach nie
Mirabelki i Mirki, same tribany itp to #chwalesie i wrzucam moją taczkę. Co sądzicie?(mostek będzie zmieniony na dedykowany) W Karkonoszach sprawdzony i się spisał. Dodam że polecam ubezpieczać się. OC to minimum, a tutaj ramka kupiona z casco za poprzedniczkę.
@bestnickever: mostek będzie jak francuzy przyślą, bo dystrybutor nie miał na stanie takiego jak mi potrzeba, i pewnie będzie docelowo djura acze a nie jakiś miętki sram;)
Ostatnio miałem 'prawie prawie' (brakowało żyletki) bliskie z karetką, która wymusiła pierwszeństwo. Nie było dzwona, ale szosa lekko ucierpiała (tylne koło były trochę w ósemkę) oraz zerwałem linkę z przedniego hamulca (za mocno szarpnąłem (ʘ‿ʘ)). Niestety było również OTB i z klamko-manetki gdzieś wypadł o taki wihajster (foto) - który trzyma linkę od hamulca.