@Trzesidzida: Akurat Kuba ma trochę specyficzny sposób walki, dosyć głębokie i niskie wypady, nieco podobne do tych w szermierce historycznej. Nie do końca to jest zgodne ze sztuką (z traktatów) bo ryzykowne. Robiąc jeden długi krok trudniej jest wrócić, niż w przypadku 2 mniejszych. W wypadku turnieju takie ryzyko się opłaca, bo można co najwyżej dostać w odpowiedzi krumphaua po mieczu/łapach i ew. strzała w łeb. W walce na śmierć
  • Odpowiedz
@Sztabowy:

AD1.
Na imprezę zdarzają się maksymalnie 1-2 kontuzje, które wykluczają zawodników z dalszej walki, ale jest ich coraz mniej. Są to głownie złamania, czasem wstrząśnienie mózgu. O ile dobrze kojarzę nie było żadnego tego typu przypadku co najmniej od roku, a miały miejsce w tym czasie 4 tego typu imprezy. Ja walczę os 2011 roku i połamałem się tylko raz przez wadliwe rękawice. Siniaki i stłuczenia to norma. Czasem ktoś
  • Odpowiedz
@Sztabowy: Mogę polecić ARMA-PL i Akademię Szermierzy. Są to sprawdzeni ludzie.

Z urazami to zależy od człowieka. Jedni łapią częściej, inni rzadziej. Poważne urazy są sporadycznie. Siniaków jest pełno. Do tego krwiaki pod paznokciami, potłuczone stawy i mięśnie, etc. Jak przy wszystkich sportach walki.

Sprawność trzeba mieć dość wysoką, podobnie jak kondycję. Dodatkowo trzeba pamiętać, że w przeszywce i masce o wiele słabsza jest wentylacja i gdybyś się rzucił
  • Odpowiedz