#anonimowemirkowyznania
Mam jedną ciekawą obserwację. Chodzi o tzw. znajomości na Facebooku. Zauważyłem różnicę pomiędzy kobietami a facetami. Już któryś raz widzę że pomimo BRAKU JAKIEJKOLWIEK interakcji, lajki, komentarza, czegokolwiek, to kobiety sukcesywnie potrafią niejako sprzątać swoje grono znajomych z niepożądanych z ich punktu widzenia znajomości. Nie odzywasz się, nie komentujesz, nie lajkujesz, a po czasie przypadkowo zauważasz że dana osoba nie jest już w gronie "Twoich znajomych".

W czym rzecz? Że faceci
Miałem ostatnio maraton z #szarpankizzyciem i tak to podsumuję:

Wujek Szarpanki w 2019 - "Wielu ludzi trochę źle to interpretuje, myśli że to jest jakiś mizoginistyczny kontent, że będą tu jakieś hejty na laski, że będę jeździł im po bandzie [...] Kanał jest po to żeby podzielić się swoim doświadczeniem o laskach, o kobietach, ja na przykład chciałbym mieć kogoś takiego 15 lat temu kto powiedziałby mi jak, kto podzieliłby się
@nujabes: przecież to jest złoto! Miód na moje uszy. Jako singiel 31 lat. Jestem już niemal pewny tego, że tak chce aby zostało. W związku nie miałem hajsu na nic. A teraz, auto do pełna, tatuaże, drogie zegarki, alkohole, wycieczki, ciuchy. Odłożone na koncie trochę. I teraz wchodzi na to polka, po dwóch latach zabiera mi połowę? O nie! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Bylem dzisiaj na posilku w resturacji, obsluga wzorowa ale pech chcial, ze moje danie bylo niedopieczone, no coz nie bede awantury robil, kelnereczka mila zaraz przyszla naprostowac sytuacje. Wiadomo klient ich pan, wiec powiedziala czego bym sobie zyczyl aby zadoscuczynic ten feler, oczywiscie oprocz darmowego dania. No to powiedzialem, ze lodzik mnie zadowoli. I wtedy sie zaczelo, kelnerka poczerwieniala na twarzy i zaczela mi wyrzucac od chorych psychicznie zbokow. Slyszac ten harmider