#2016 #sylwester Kupilismy stocka 0,7 35 zl za flaszke. Kazdy z gosci kto pił krzywił morde. Nie wiem wodka z dozownikiem a i tak jakimś cudem dolali tam ruski spiryt i sprzedają w sklepie jako stock, #!$%@? #!$%@? mi impreze a dzis tak mnie meczy ...
godz 4:40 rano #katowice , #!$%@?, dzwoń po taryfe. Jedna centrala padła "wybrany numer nie odpowiada" a na drugiej "Jesteś 51 osobą w kolejce" #sylwester #sylwesterzpolsatem.
Ze wszystkich dni w roku najbardziej nienawidzę pierdzielonego Sylwestra. Nienawidzę go za arbitralność daty, za to rozbudowane pieprzenie o podsumowaniach i nowym początku, za ten pitolony topos "jedynej takiej nocy w roku", za te rozdęte oczekiwania szampańskiej zabawy aż do rana. I oczywiście za frustrujący rezultat konfrontacji mojej rzeczywistości z tymi oczekiwaniami. Aha, jeszcze za 1. stycznia nienawidzę, za ten kaleki nibydzień w którym budzisz się koło południa i
Sylwester to taki fajny dzień, gdy ludzie osiągają swoje maksima i minima alkoholowe. To jak z tymi grami, gdzie w pewnym momencie zadają Ci zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie: czy pijesz szampana? Jeśli pijesz szampana, a na 90% wypiłeś wcześniej kilka kolejek "bo ze mną się nie napijesz?", to szykuj sobie miejsce w potencjalne trupiarni jak najbliżej drzwi by zdążyć do łazienki.
Jeśli nie pijesz szampana, to wychodzisz elegancko na zewnątrz,