Wzywa komendant milicjanta na dywanik:
- Posterunkowy, dowiedziałem się, że używacie wyrazów, których znaczenia nie rozumiecie.
Na to policjant:
- Do mnie to alibi?
A komendant:
- Nie ulega frekwencji.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wchodzi młody na cele.
Podbija do niego stary garus i wita go słowami
- DZIŚ BEDZIESZ RUCHANY
Młody, szok !!! Nie wie co robić.
Stary do niego
- WOLISZ ZE SLINĄ CZY BEZ
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 5
Ludzie z mojej paki mieli wypadek w południowej Azji, są w szpitalu. Właśnie wsiadam w samolot, by dowiedzieć się, jaki jest


#pogopsuszy #heheszki #suchar
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 22
Hitler i Bormann stoją przed mapą i planują ważną akcję. Wchodzi Stirlitz z pomarańczami, wyciąga aparat fotograficzny, robi zdjęcia mapy i wychodzi. Hitler zdziwiony pyta Bormanna:
- Kto to był?
- Stirlitz, radziecki szpieg.
- Czemu go nie aresztujesz?
- Nie ma sensu. Znów się wykręci. Powie, że przyniósł pomarańcze.
#suchar #heheszki #stirlitz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Puzonista poszedł do sklepu, puzon zostawiając w samochodzie.
wracając na parking widzi, że w jego aucie z tyłu wybita szyba, i otwarty bagażnik
k---a ukradli mi puzon! - pomyślał
Podchodzi, patrzy, a tam w bagażniku drugi puzon.
#heheszki #suchar
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Facet w cyrku wychodzi na arenę z krokodylem. Staje na środku i kopie krokodyla w dupę. Krokodyl rozdziawił paszczę, a facet rozpina rozporek, wyciąga fiuta i kładzie krokodylowi na zęby. Potem bierze deskę i n--------a krokodyla po głowie. Krokodyl nic, tylko mu oczy z bólu łzawią. Po pięciu minutach n-----------i wyciąga fiuta, krokodyl zamyka paszczę, a facet podchodzi do publiki i pyta:
- Proszę państwa, kto z Państwa chce spróbować tego samego;
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i mówi:
- Słyszałem, że wy, Polacy to jesteście straszni pijacy. Założę się o 500 dolców, że żaden z was nie wypije litra wódki jednym haustem.
W barze cisza.
Każdy boi się podjąć zakład.
Jeden gościu nawet wyszedł.
Mija kilka minut, wraca ten sam gościu, podchodzi do Amerykanina i mówi:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

– To jak ty się właściwie nazywasz, bo zapomniałem. Kongo? Srongo?
– Mongo.
– A więc uważnie mnie posłuchaj, Mongoł. Byłeś w relacjach?
– Nie.
– No właśnie, a ja znam kogoś, kto był i opowiedział mi to i owo. Wiesz, skąd się wzięli developerzy noSQL?
– Z linkedin?
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jechał sobie facet samochodem i postanowił zaparkować. Nie chciało mu się szukać, więc zaparkował na zakazie, pod znakiem była tabliczka z napisem "Nie dotyczy chodnika". On jednak zaparkował na ulicy. Po jakimś czasie wraca i widzi, że obok jego auta stoi [P]olicjant i pisze mu mandat. [K]ierowca podchodzi i z pretensjami:
K: Dlaczego mi pan wypisuje mandat?
P: Ponieważ zaparkował pan w niewłaściwym miejscu.
K: Ale przecież jest napisane "Nie dotyczy chodnika".
P: No tak, ale przecież zaparkował pan na ulicy.

Facet
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach