Pierwszy test: jebnęło po starcie
Drugi test: booster jebnął po separacji, ship pod koniec burnu.
Następne kroki:
Test trzeci: booster przywali w ocean zamiast łagodnie wylądować, ship - zniszczenie przy ponownym wchodzeniu w atmosferę.
Test czwarty: udane wodowanie boostera, ship - RUD przy lądowaniu
Test piąty: udane lądowania obu stopni
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 10
@simirgone, @mel0nik: od ostatniego testu minęło 7 miesięcy ale mieli dużo poprawek z platformą testową. Ciekawe jak teraz wygląda kiedy był aktywny system z wodą. Czasy pomiędzy kolejnymi testami powinny się systematycznie zmniejszać i w 2-3 lata sądzę że uda im się opanować procedurę startu i lądowania. A dalej misja na księżyc :)
  • Odpowiedz
#spacex Ogromny minus za brak kamer na Starshipie i brak streamu na youtube
Nie spodziewałem się, że:
- tak ładnie i szybko wystartuje
- wszystkie silniki zadziałały cały czas
- booster i ship przeżyli trochę po stagingu
- wybuch boosstera tak wcześnie (może trajektoria była zła i wysadzili)
- wybuch (FTS) shipa na wysokości 148km pod koniec burnu. Tu jestem bardzo ciekawy co tam się stało
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach