Śniło mi się, że obalałam ten rząd, współpracując ze służbami specjalnymi, że byłam w nowej grupie trzymającej władzę, że wajcha do przekładania lśniła pod moją rączką i miałam wielki pałac z zielonego marmuru. Było tak pięknie! #sny #spijzlucyferia #wladza
Pojechałam z jakimś niebieskimpaskiem do myjni samochodowej. Takiej automatycznej, że wjeżdża się do takiego dużego pokoju i tam się zostawia auto i wraca po chwili i jest czyste.
Wszystko spoko, ale w momencie gdy wysiadałam z samochodu zaczęłam się bać - myjnia od środka nie wyglądała na myjnie jakie znam, z jakiegoś powodu w tym śnie skojarzyła mi się z komorą gazową. To już mnie wystarczająco przestraszyło żeby
@waruiny: no bo on tylko coś tam gadał z tymi z myjni i w sumie mało się przejmował tym co się dzieje, tylko ja się bałam, on jest mało ważny poza tym że to jego samochód był bo ja nie mam prawka więc nie mogło mi się śnić że ja prowadzę :D
Uświadomiłem sobie właśnie, że dziś dla uczniów rozpoczynają się wakacje a mi właśnie kolejny raz odkąd jestem w studbazie śnił się sen o powrocie do liceum, choć już od 4 lat studiuję. Zawsze jest ten sam scenariusz - cała moja stara klasa spotyka się w szkole i chodzimy na normalne lekcje z wszystkimi naszymi "ulubionymi" nauczycielami. Coś jak spotkanie klasowe z okazji rocznicy zdania matury tylko w naturalnym środowisku lekcyjnym :D Czasami
Własnie przypomnial mi sie moj sen, dawno nie mialem tak bardzo p------------o snu, w zasadzie to zawsze chyba zapominam. Ale do rzeczy : jesli ktos interesowal sie gra league of legends, to moze kojarzyc streamera o nicku PhantomLord, wiec w moim snie ten ziomek streamowal jak rucha sie ze swoja dziewczyna. Chyba mam cos z glowa.
Pomijając już, że oczywiście historia pokrecona na maksa i pamiętam tylko ostatnią część i to ogólnie to miałam fart. Obudziłam się we śnie ze złego snu, który niby kończył się dobrze, ale okazało się jednak, że tragicznie. Jak się już obudziłam we śnie to wszystko było na swoim miejscu w moim życiu i poczułam ulgę. A potem obudziłam się naprawdę.
@siemankooo: ja w sumie tez nie mam jakiegos super zlego odczucia, bo we snie obudilam sie w dobry ze zlego. Jednak obrazek z tego zlego jakos popsul mi humor :/ i ogolnie sen zrobil na mnoe duze wrazenie, ale nie do konca pozytywne. Cos jak film, ktory konczy sie dobrze, ale historia byla tak miazdzaca, ze potrm masz feelsy i przemyslenia.
Wie ktoś na co umarł Marcel Proust? Śniło mi się, że siedziałam przy nim w ostatnich dniach jego życia. Rozmawialiśmy o życiu, tamtej stronie, o jego powieści. Przepraszałam go, że nie przeczytałam całości, bo trochę tego się uzbierało, ale mówiłam mu, że przeczytałam trochę i rozumiem, rozumiem, o co mu chodziło. Chyba byłam jego aniołem śmierci, miałam sprawić, że będzie odchodził bez lęku. Smutno mi trochę, jak o tym pomyślę. To był
W ogóle to śniło mi się, że wyszłam z teatru, a pod teatrem stał Borys Szyc i coś do mnie gadał i zaczął za mną iść. Czy dam numer, pytał, czy się z nim umówię, namawiał. A ja, że nie, nie jestem zainteresowana randkami z aktorami i sorry, koleś, nie podobasz mi się, a on dalej za mną szedł, nie wierzył. A ja byłam taka zadowolona z siebie w sumie, nie dość,
Mówię wam mireczki, jaki ja p----------y sen miałem to się w głowie nie mieści. Szkoda, że byłem na działce, bo dopiero teraz mogę opisać, a już mało pamiętam. W każdym razie część snu działa się w katakumbach, gdzie byłem z dziadkiem, jakimś kapłanem i ciałem mojej świętej pamięci prababci. Ciało mojej prababci zostało opętane i mnie złapało, potem jakieś pranie mózgu i złorzeczenia chyba. Dalsza część snu była nad strumieniem, gdzie łowiłem
Najgorsze sny to takie, w których jesteś swoją lepszą wersją i wiedziesz bardzo fajne życie. A potem nagle się budzisz i Ci tak smutno, bo ta fajna rzeczywistość okazala sie tylko snem... ;_;
Za dużo już tej #polityki dla biednej alpaki. Śniło mi się dzisiaj, że siedzę z Markiem Belką przy stole i on sprawdza mi pracę domową z matematyki. O.o
Od czasów licealnych, czyli od około 7-8 lat prowadzę pewną umysłową zabawę związaną ze snem. Mianowicie gdy obudzę się w środku nocy lub rano przed budzikiem, na podstawie jak jasno jest (nad ranem), odgłosów domowników i sąsiadów, gwaru za oknem etc., próbuję określić z dokładnością co do minuty która jest godzina. Teraz się chwalę: mój dotychczasowy rekord to różnica trzech minut. ᕦ(òóˇ)ᕤ Zazwyczaj jest to około
@1649: fajny pomysł. Ja kiedyś wstałem bo myślałem, że mnie budzik obudził do szkoły i byłem przekonany (w zimę), że jest 7 rano. Zrobiłem sobie śniadanie, ogarnąłem się w łazience, patrzę na zegarek a jest 2:30 xD
Chodzę po domu, widzę rodziców którzy już prawie śpią i patrzę przez okno - widzę że samochód stojący przed domem stoi otwarty i informuje o tym ojca. Idę na ganek i widzę jakąś postać odwróconą plecami. Byłem dosyć przestraszony i powiedziałem rodzicom że mamy złodzieja wokół domu. Ojciec wstaje z łóżka i szybko idzie się z nim rozprawić, a ja za nim. Nagle ten facet ucieka, ale za chwilę wraca, mając dwa
whoa, ale się dzisiaj przeraziłam! ostrzegam, że nie dla osób o bujnej wyobraźni i słabych nerwach ;/
wczoraj cały dzień bolało mnie oko, a dzisiaj patrzę w lusterko - całe białko czerwone, a jak odsłoniłam trochę dolnej powieki, to jeszcze coś czarnego tam w rogu, wtf?! pobiegłam do łazienki, bo tam większe lustro i zaglądam i nagle tak mi się odwróciło, że w ogóle zniknęła źrenica! mrugam, spinam mięśnie, nic! nie ma! mam