Śmieszne zdarzenie
Martyna postanowiła nauczyć się jeździć na rowerze. Wszyscy mówili, że to łatwe, ale oni nie mieli racji.

Pierwszy dzień był pełen wyzwań. Najpierw musiała znaleźć kask, który nie sprawiałby, że wygląda jak Marsjanin. Potem okazało się, że rower ma dwa pedały, a ona tylko dwie nogi - to już matematyka wyższa.

Kiedy wreszcie wsiadła na rower, zaczęła jechać… prosto w krzaki. Pies sąsiadów zaczął szczekać jakby widział UFO, a Martyna wyciągała
val-simpositi - Śmieszne zdarzenie
Martyna postanowiła nauczyć się jeździć na rowerze...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach