Rozmawiałem dzisiaj z kumplem, który ma żonę. Nie bzykał żadnej innej laski w życiu, jest jego pierwszą. On jest jej drugim... I koleś do dzisiaj, a jest z nią 7 lat po ślubie, ma straszne mentalne męki z tego powodu. Czasem sobie wyobraża jak ona temu ex robi loda albo wystawie tyłek na pieska :)

Ja p------ę. Chore.

Sam się teraz nad tym zastanawiam - czy dla facetów dziewictwo jest u kandydatki
  • 47
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kwassek991: Jak rzuca ci wprost, że możesz zrezygnować, to zrezygnuj, bo moim skromnym zdaniem ma na ciebie w------e, i jesteś niewielkim dodatkiem do jej życia. Takim, którego mozna schować do szaf.... wynajmowanego przez niego pokoju, i wyjąć w dogodnym momencie.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: To nie jest kwestia różowej, tylko wydaje ci się, że miłość do tej pierwszej była taka niesamowita, jedyna na całe życie. Byłeś wtedy młody, miałeś inne priorytety, inaczej patrzyłeś na świat.
Wydaje mi się, że z wiekiem tracimy zdolność do takiego szczerego, bezwarunkowego kochania drugiej osoby. ( ͡° ʖ̯ ͡°) Gdybyś do dziś był z pierwszą różową, też czułbyś do niej zupełnie co innego niż
  • Odpowiedz
LemonTree: Zastanów się, czy to obecne to nie jest bardziej przywiązanie emocjonalne niż miłość.
Jeżeli już masz wątpliwości, to to raczej nie pójdzie w lepszą stronę.

To nie jest tak, że po prostu podoba Ci się to w jaki sposób ONA Ciebie kocha? Bycie z nią bez miłości z Twojej strony jest strasznie egoistyczne. Im później dojdziesz do tego wniosku, tym bardziej ją to będzie bolało. Przemyśl to dobrze i nie
  • Odpowiedz