Obejrzałem sobie wczoraj Kill Command (2016). Film jak film… Właściwie to średniak, taka typowa klasa B. Ale podoba mi się, że teraz nawet klasa B ma efekty specjalne na poziomie wysokobudżetowców. Muzyka i ilość akcji też na niezłym poziomie. Jak komuś brakuje filmów SF i nie ma zbyt wysokich wymagań względem gatunku, to może obejrzeć (innym raczej nie polecam, bo jednak ocena na FW i IMDB w okolicach 5,9 jest dość sprawiedliwa).
hard1 - Obejrzałem sobie wczoraj Kill Command (2016). Film jak film… Właściwie to śre...

źródło: comment_zpx42lmAvEFO9jKCG9xc2yoF60EpEIR1.jpg

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MojeTrzecieKonto: Z tego co sam zrozumiałem, jednorożec pojawiający się w śnie Deckarda i w końcowej scenie (jako origami tego drugiego gliny) jest dowodem na to, że


Być może ktoś mądrzejszy przypisze jednorożcowi jakąś inną symbolikę.
  • Odpowiedz
Mirki, szukam jakiegoś mocnego sci-fi wywołującego opad szczęki, póki co z pomocą reddita i własnego gustu udało mi się zrobić taką listę:
- większość rzeczy od PKD
- "Ślepowidzenie" Wattsa
- "Hyperion" Simmonsa
- "Nie mam ust, a muszę krzyczeć" Ellisona
- zbiór "Pompa numer 6" Bacigalupiego
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A co jeśli stworzymy prawdziwą sztuczną inteligencję, która nie będzie sztuczna, tylko prawdziwa, ponieważ to my żyjemy w świecie nierzeczywistym (czyt. w Matrixie), a sztuczna inteligencja (w naszym tych słów rozumieniu) będzie personifikacją rzeczywistej inteligencji rządzącej naszym światem? Wyobrażacie to sobie? Tworzymy super hiper zaawansowany system do wygrywania w szachy z najlepszymi i pisania powieści fantastyczno-naukowych, a ten nam mówi, że głupio mu było wcześniej mówić, no ale jest bardziej prawdziwy od
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach