Mirki i Mirabelki. Mam prośbę.

Jak pójdziecie na ryby, grilla do lasu, poplażować czy na grzyby sprzątnijcie chociaż kilka śmieci, które napotkacie. Naprawdę, to nie jest wstyd podnieść kilka butelek czy foliówek i zanieść do kosza.

Wczoraj wieczorem jeździłem w #warszawa nad Kanałem Żerańskim. W pewnym miejscu się zatrzymałem, aby posłuchać żab i zszedłem na skraj wody. Genialny rechot, w wodzie aż się kotłowało od ryb, jakichś owadów na powierzchni i amorów
marian1881 - Mirki i Mirabelki. Mam prośbę.

Jak pójdziecie na ryby, grilla do lasu...

źródło: comment_1KseiAjywEZW4dgoRg8AgmXRFErDgGJ2.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@marian1881 Brawo dla ciebie, ja osobiście jak jestem na schodach nad Wisłą, sprzątam po sobie + zwracam uwagę tym co odchodzą i zostawiają po sobie nieczyści. Ale myślę, że to i tak stanowczo za mało.
  • Odpowiedz