438076,00 - 10,00 = 438066,00

Piekło zamarzło - dziś pobudka o 5:50 i po godzinie 6tej - czyli w środku nocy ( ͡° ͜ʖ ͡°) ruszyłem na podbój okolicy. Wczoraj zmotywowany faktem, że nie będzie dziś wieczorem czasu na bieganie (praca+pomoc w remocie + kino) postanowiłem wstać i rano biegać, więc w środku dnia o 23:30 już grzecznie lecę w kimono. W skrócie: pobudka - tragedia, w świadomośi fakt,że ciepłe łóżko,że godzina
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tomekkp: Pan @enron ma rację z tym, że mogło być za późno już. ( ͡º ͜ʖ͡º) Mi też się lepiej biega jak wstanę o 5 niż o 6. Wyjątek to ten tydzień, bo jakoś ciężko mi się żyje niezależnie od godziny. XD
  • Odpowiedz
@tomekkp: Pan @enron ma rację z tym, że mogło być za późno już. ( ͡º ͜ʖ͡º) Mi też się lepiej biega jak wstanę o 5 niż o 6. Wyjątek to ten tydzień, bo jakoś ciężko mi się żyje niezależnie od godziny. XD


@Kinja: ja ten tydzień też jakiś ciężki mam, ale może to dlatego że zbyt późno chodzę spać
  • Odpowiedz
@Kinja: Wieczorem dodawany post tak "Na już" i w sumie dodać powinienem "Dobrej nocy" ale powiem. Miłego popołudnia wszystkim życzę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ciepłe plusy i słowa staram się dawać w komentarzach i wpisach kazdego z tagu bieganie/sztafeta
  • Odpowiedz