Nooo i wiosna w pełni. A może to już lato? Wczorajszy dzień sponsorował mem z nosaczem. Spaliłam ręce i nogi (ʘ‿ʘ)
Dwie trasy na Sandomierszczyźnie. Czyli pagóry, sady, lessy, wąwozy.
Na fotkach m.in. kamienny kościół w Jankowicach, wykopaliska w Wilczycach, Matka Boska Satelitarna w Pielaszowie, kapliczka bł. Kadłubka














432439,36 - 3,61 - 0,8 - 1,6 = 432433,35
Na początku trochę biegania po lesie, później rozciaganie. Ostatnio miałem zrobić 8x200m, ale nie udało się, więc dzisiaj zrobiłem. Przebieżki pod wiatr nie ułatwiały treningu. Ciężko się biegało, 24 stopnie Celsjusza, trochę duszno było na początku. Im cieplej tym jakoś ciężej się biega.
Po przebieżkach znowu rozciaganie i na koniec dwa okrążenia na stadionie po trzecim torze.
źródło: comment_952E2uUdojwMgrlUCi0tVoKbvTxia7SG.jpg
Pobierz