Istnieje nieskończenie wiele porządków. Chaos jest tylko jeden. I choć chaos oznacza destrukcję, stan rozproszenia i dezorganizacji, nie jest czymś złym. Jest istotny. Jest niezbędny. Istnieją porządki gorsze niż stan chaosu, lecz jeden porządek nie może być często zreorganizowany w inny. Stary porządek musi zostać zniszczony, by nowy porządek mógł nastać.
Choć porządki różnią się kierunkiem uporządkowania, każdy jeden dąży do wewnętrznej spójności, harmonii poszczególnych elementów ze sobą i z otoczeniem.
Umysł każdego człowieka
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Gorzej, gdy tworzy cały system oszukiwania samego siebie, przesądów i uprzedzeń, byle tylko zachować spokój wewnętrzny, byle uniknąć cierpienia


Właściwie na takim oszustwie opiera się cywilizacja.
  • Odpowiedz
Mireczki, załóżmy że ludzkość wynalazła napęd elektromagnetyczny i możliwość wytwarzania tzw wormhole. Jak myślicie, co by się stało? Czy tylko kraje które mają tę technologię będą podróżować i kolonizować/eksploatować planety? Czy może wszystkie kraje 'podzielą' się technologią i Wszechświatem? Czy będzie jeszcze sens robić wojny o kawałek terenu jak za te same pieniądze będzie można zająć całą planetę? #pytanie #scifi #rozkmina #niewiemjaktootagowac
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiaj w którymś wpisie pojawiło się stwierdzenie, że "podryw w Polsce jest odbierany jako akt desperacji". Nie mogę sobie teraz przypomnieć ani znaleźć wpisu, ale mam pytanie do wszystkich tutaj obecnych jakie jest wasze zdanie na temat podrywu? Czy podryw w autobusie/parku/bibliotece/sklepie itd jest aktem desperacji, czy zależy po prostu od 2 rzeczy (dystansu panny i pierwszej zasady podrywu)?

#rozkmina #podrywajzwykopem
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@linoleum: ale bzdura.
Nie jestem różowym, ale kilka razy w życiu podbijałem do dziewczyn "na mieście", czy to w autobusie, parku czy sklepie i przeważnie były mile zaskoczone. Żaden akt desperacji, moim zdaniem prawilne różowe docenią takie coś, plus za spontaniczność itd.

btw. jakbym ja miał słuchać wykopków, to bym nie wiem, nie wiem jak dokończyć to zdanie. ale byłbym hipokrytą-przegrywem zapewne.
  • Odpowiedz
@linoleum:
To nie jest akt desperacji i kompletnie, ale to kompletnie nie zależy to od panny. Ani od jej "dystansu", ani od niczego innego.

Przestań się zachowywać beta, naucz się wywierać wpływ. Możesz poczekać na to jeszcze kilka lat (jeśli się za to weźmiesz). Ale gdy umiesz wywierać wpływ, to Ty rozdajesz karty. I naprawdę niby głupie czy niedorzeczne sytuacje jesteś w stanie uczynić zabawnymi, luźnymi, niezobowiązującymi i ciekawymi.

Przejaskrawiony przykład:
  • Odpowiedz
@LoginZajetyNiepoprawny: książka zakończyła by się na wymiance o jej czytaniu bo:
A - opisywałaby przez nieokreśloną ilość stron proces jej czytania.
B - zamknąłbym ją w chwili gdy czytam o jej czytaniu = nie dowiaduję się niczego co było dalej.

Innymi słowy, dopóki jej nie zamknę, życie staje w miejscu na procesie jej czytania.
  • Odpowiedz
liceum, a kilkukrotnie byłem już brany przez różne osoby za nauczyciela, na jednym konkursie nawet za organizatora xD


@OjciecMarek: story of my life. W gimnazjum byłem maturzystą, w liceum studentem, a teraz na drugim roku jestem co najmniej doktorantem i jedna dziewczyna z 5 roku mówiła, że widziała jak kiedyś prowadziłem jakieś zajęcia i że jej się bardzo podobały.
  • Odpowiedz
Dlaczego w świecie według kiepskich, babka kiepska czy tam rozalia kiepska nazywa się kiepska czyli po ferdku, ale przecież to jego teściowa
#rozkmina #pytaniezdupy
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki mam taki plan, ale nie wiem czy to jest w ogole możliwe, chociaż realnie patrząc - czemu nie, wystarczy troche odwagi.

więc sprawa wygląda nastepująco, jeśli zdam mature, to wszystko idzie wg. planów, jakas wakacyjna praca potem studia #zagranico ale jesli nie zdam, to tez wakacyjna praca ale dłuzej (tak na 3 miesiacenp. w norwegii mam opcje) ( ͡° ͜ʖ ͡°) Odłożyć jak najwiecej hajsu
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Vantrilio: w UK jest tzw. gap year, czyli po maturze robisz sobie rok przerwy na poznawanie świata/pracę/cokolwiek a potem, bogatszy o odrobinę doświadczenia życiowego i rozeznania, wybierasz się na studia.
Ja strasznie żałuję, że tego nie zrobiłam, ale w maturalnej mi się wydawało, że rok to tak strasznie długo i że nie mogę robić przerwy w edukacji.
Zdaj maturę teraz i zamknij ten temat a potem ruszaj na podbój świata!
  • Odpowiedz
@Zawsze_Pomagam: Bo taka prawda cumplu, sam mam zamiar żyć z wynajmu mieszkań w przyszłości w jakims kraju trzeciego swiata, szkoda ze mamy tylko jedno zycie bo mozna by bylo je przezyc na pare sposobow
  • Odpowiedz