#rock #grunge #aliceinchains
#cultowe (566/1000)

Alice in Chains - Rotten Apple z EPki pt. Jar of Flies (1994)

Jakieś mam takie odczucie, że nie wszystkie piosenki na krótkim bądź co bądź materiale są spójne względem siebie, a i tak całość jawi mi się jako monolit. Tak czy inaczej mam swoje ulubione momenty tutaj, co właśnie zapodaję :)
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@cult_of_luna: generalnie cały grunge mam gdzieś, kompletnie nie moja bajka. Ale tą jedną płytę kiedyś pożyczył mi kuzyn i naprawdę ją szalenie lubię. Nawet nie znam innych nagrań AIC i pewnie miną kolejne lata, a ja nadal ich nie poznam. Ale "Jar of Flies" sobie zaraz puszczę.
  • Odpowiedz
Dzisiaj mija 4 rocznica śmierci Chestera i z tej smutnej dla fanów okazji zrobiłem sobie mały ranking od najmniej do najbardziej lubianego albumu przeze mnie

7. One More Light - Tutaj chyba nie ma zdziwienia. Dla mnie mało ciekawy, niewiele się tam dzieje ciekawego i właściwie nic prócz kawałka tytułowego mnie nie przekonuje

6. Living Things - nie wiem, dlaczego ale dla mnie ten album jest w kratkę. Po prostu oprócz OML najmniej mi siada.

5.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#punk #punkrock #rock
#cultowe (565/1000)

The Clash - London Calling z płyty London Calling (1979)

Nie wiem, może się narażę - ale jakoś niewiele z ich twórczości do mnie przemawia. Chyba mógłbym powiedzieć że nie lubię The Clash :D
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach