Jak to jest, że dla wielu katolików "post" to po prostu niejedzenie mięsa?
Post to nie jest po prostu "niejedzenie mięska". Post ma na celu zachowywać pewne zasady, szczególnie jak jest post ścisły. Post polega na wyrzeczeniu wielu rzeczy w tym posiłków i skromne jedzenie.

Natomiast dla niektórych "post" to po prostu "niejedzenie mięska".

Krewetki, pieczony łosoś, krewetki, makaron z sosem śmietanowo-parmezanowym? - dobre, bo nie ma mięska, co z tego,
Pobierz niochland - Jak to jest, że dla wielu katolików "post" to po prostu niejedzenie mięsa...
źródło: 229960-shrimp-scampi-with-pasta-DDMFS-4x3-e065ddef4e6d44479d37b4523808cc23
@niochland: Kiedyś wielu mędrców (Jezus, Mahomet, Platon, Sokrates, Paracelsus, Hipokrates, etc) nauczało o leczniczych głodówkach i postach. Raz na jakiś czas warto się trochę przegłodzić, ludzie po zimie mają w sobie odłożony zapas tłuszczyku, który można bezpiecznie spalić, a akurat czas przed Wielkanocą to okres w którym nie było zbyt wiele jedzenia, bo zimowe zapasy się skończyły, a wiosna jeszcze nie obudziła do życia roślin. Taki oczyszczający post ma sens, jeśli
A to że kościół katolicki po latach zachował z tego tylko zakaz jedzenia mięsa (ale można jeść inne ciężkostrawne potrawy) i

@solo_living_yolo @Lenalee @niochland No to jest nie do końca prawda-w poście bogatsi jedli jedzenie biedoty tzn ryby i warzywa, a mięso dawało się biednym (lub jego ekwiwalent) w piątki i środy, stąd się wziął post. Więc sednem postu nie jest niejedzenie mięsa, tylko jałmużna i praca nad sobą- to jest nawet
#przegryw #religia #niebieskiepaski #rozowepaski Nie dziwię się, że Jezus skończył na krzyżu. No bo popatrzcie, jest sobie określony teren, działa tam na pewno kilka/kilkanaście piekarni, których właściciele prowadzą działalność gospodarczą. Żyją tam też rybacy oraz właściciele winnicy. A tu nagle z dupy bez prowadzenia działalności wbija sobie typek i rozmnaża chleb I ryby a potem produkuje nieznana metoda wino. Swoimi działaniami psuje konkurencyjność rynku. Nie dziwię się, że swoimi czynami #!$%@?ł miejscowych
Moim zdaniem wielki post to jakaś wielka kpina z człowieka, musisz zrezygnować z jedzenia wszystkiego co lubisz i masz ochotę z powodów religijnych, a takie coś tylko daje mi do zrozumienia że religia to sposób na to byśmy wszyscy zamknęli mordę. Najgorsze jest to, że nawet twoja własna rodzina nie dość że cię nie wspiera w takiej decyzji, że nie pościsz i koniec (tak samo z chodzeniem na pasterkę w boże narodzenie)