1. Zacznijmy od tego, że przyjmuję homoseksualizm jako naturę człowieka, po prostu taki się urodził, nie miał na to wpływu
2. Przyjmuję, że jest to rodzaj krzyża noszonego przez wybranych ludzi, tak samo jak choroby (homoseksualizm != choroba)
3. No żyje sobie taki homoseksualista, jest Katolikiem (rzadkość ze zrozumiałych powodów) i co sobie myśli? Że jego krzyż jest zarazem jego wiecznym

























Zabieram was dziś w czasy herezji i odstępstw od wiary. Odkryjemy, jak z roku na rok po śmierci Jezusa, wiara która po sobie pozostawił ewoluowała i zmieniała swoją pierwotną koncepcję. Opowiem wam, jak papiestwo najpierw edukowało, a potem zwalczało przejawy religijnego błądzenia oraz z jakimi zagrożeniami musiało mierzyć się chrześcijaństwo do chwili śmierci Jezusa z Nazaretu aż po późne średniowiecze.
Następnie opowiem