Przelazłem jak to mówią młodzi, wydawało mi się, że główna historia w drugiej części gry będzie dłuższa. Miałem takie odczucie jakby nie starczyło im budżetu i zwyczajnie wrzucili ostatnią misję wcześniej żeby domknąć grę.
Za dużo humoru w dialogach przez co dla mnie gra traciła miejscami na powadze. Spodziewałem się dużo większej mapy i samej akcji na prawdziwym dzikim zachodzie gdzie żar leje się z nieba i walają się tumbleweedy.
Myślałem, że
Za dużo humoru w dialogach przez co dla mnie gra traciła miejscami na powadze. Spodziewałem się dużo większej mapy i samej akcji na prawdziwym dzikim zachodzie gdzie żar leje się z nieba i walają się tumbleweedy.
Myślałem, że






































Da się jeszcze zrobić zielarza 9 Arturem czy R* już to załatali?