Obecne niszczenie pomników w kontekście walki z rasizmem ma moim zdaniem bardzo ciekawe podłoże psychologicznej potrzeby wyparcia mrocznego dziedzictwa zachodu,

Powiedziałbym, że nasze społeczeństwo pretendujące do miana najbardziej wolnościowego i liberalnego na tle reszty świata jednocześnie nie może się pogodzić z faktem niewolnictwa. I choć samo zniewalanie ludów nie jest zarezerowane dla białej rasy to i tak w dużej mierze godzi to w nasz nieskazitelny wizerunek.

Tak jak człowiek próbuje wyprzeć ze swojej
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Al-3_x:
To jest próba stworzenia całkowicie nowego, lepszego (ich zdaniem) świata, przy jednoczesnym odrzuceniu wszystkich doczesnych dokonań. O ile w jakimś stopniu potrafię zrozumieć niechęć do pomników osób moralnie negatywnych , tak tutaj mamy pozbywanie się wszystkie. W czasie protestów zniszczono m.in pomniki Lincolna i Kościuszko, którzy mieli ogromny wpływ na oswobodzenie mniejszości. Z historii wiemy, że takie rewolucje przewracające całą znaną nam rzeczywistość do góry nogami nie kończyły się
  • Odpowiedz
@memento_mori: Nie działał w Polsce. Myśle też, ze jako marksista nie czuł się związany z naszym krajem. Nie działał też na jego korzyść.
Tutaj mowa o pomnikach ludzi którzy często nawet nie tylko nie przyczyniali się do niewolnictwa ale z nim walczyli jak Lincoln.
Albo mieli duży wkład w rozwój zachodniej cywilizacji.
Ojcowie założyciele USA też mieli niewolników ale nie zmienia to faktu, ze przyczynili się do istnienia tego kraju.
  • Odpowiedz