https://www.wykop.pl/link/6098009/80-lat-pod-ziemia-zadzwonil-ponownie-dzwon-ukryty-w-1941-roku-przed-niemcami/
Niezwykłe odkrycie Stowarzyszenia Eksploracyjno-Historyczne „Galicja” i Prywatnego Muzeum Podkarpackich Pól Bitewnych, znaleziono dzwon który 80 lat temu jeden z zakonników ukrył przed Niemcami. Uzupełnienie historii i próba dzwonu pierwszy raz po 80 latach pod ziemią!
Chcesz być na bieżąco? #zwiadowcahistorii - tag z moimi najciekawszymi znaleziskami! Zapisz się też do mikrolisty zwiadowcahistorii - plusując ten komentarz bym zawołał Cię do najlepszych znalezisk!
















Armia rzymska na przestrzeni dziejów wielokrotnie przechodziła ewolucję. Ekwipunek (poza zbroją) rzymskich żołnierzy pierwotnie, jak to było we wszystkich armiach ówczesnego świata, był przewożony na wozach lub mułach/osłach. Stopniowo jednak zaczęto zauważać potrzebę usprawnienia mobilności wojska, skrócenia całej kolumny marszowej i odejścia od wykorzystywania zbyt dużej ilości zwierząt pociągowych i taborów.
Do ważnej zmiany w organizacji legionów doszło za konsulatu Gajusza Mariusza w mniej więcej 104 roku p.n.e. Wówczas to za sprawą Mariusza doszło do tzw. reformy wojskowej1, która m.in. polegała na przekonaniu żołnierzy do noszenia swojego dobytku na skonstruowanych drewnianych widłach (furca). Legionista w ten sposób był w stanie sam dźwigać prywatne pakunki (m.in. tunika, obuwie, płaszcz), worki (pera lub loculus) z małymi garnuszkami do przyrządzania posiłków (situale), paterę, narzędzie do prac ziemnych, namiot dla contubernium i kilkudniowy zapas żywności (cibaria). Cały wspomniany dodatkowy bagaż określano terminem sarcina. Co interesujące, Cyceron w połowie I wieku p.n.e. wspomina, że niekiedy żołnierze musieli posiadać pożywienie wystarczające nawet na pół miesiąca)2. Dodatkowo żołnierze rzymscy nieśli pale wałowe (pila muralis) służące do odgradzania obozu. Wspomniane narzędzia do prac ziemnych były racjonalne rozdzielane pomiędzy żołnierzami; jeden niósł dolabrę, inny łopatę, inny znów toporek, kolejny liny itd. Kto inny z kolei miał nieść namiot. Zaletą tego rozwiązania było to, że żołnierze po osiągnięciu terenu pod obóz mogli rozpocząć prace ziemne, nie czekając na tabory.
W
źródło: comment_16205808631du9sbXk30vWwGI5WofkbQ.jpg
PobierzTreść została ukryta...