Społeczna genealogia inteligencji polskiej

„Obserwowałem nieraz Polaków – mówi cudzoziemiec, jeden z bohaterów powieści Choynowskiego o inteligencji polskiej – otóż jesteście dość zabawni. Macie wersalskie wychowanie francuskie, małpowane z magnackich dworów, a żadnej możności podtrzymania tych pretensji. Jeżeli wezmę do ręki bilet Anglika z czterowierszem tytułów i inicjałów – mówi mi to naprawdę o jego stanowisku społecznym, jeśli zaś czytam za granicą w katalogowym spisie „Monsieur de Zapominalski” – wiem, że to
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@urs6: Przeraziła mnie stopka artykułu z informacją o miejscu i czasie z których pochodzi ten artykuł, bo jest bardzo trafny. Dysonans poznawczy w trakcie czytania miałem straszny, bo z wieloma kwestiami się utożsamiałem. Ale no... swoje poglądy należy rewidować.
  • Odpowiedz
@urs6:
Fragment o biurokracji też wspaniały. To straszne jak do dziś działają podobne mechanizmy – ucieczka do wielkiego miasta, bo lepiej pracować w krakowskiej Żabce/na stażu w urzędzie i do 30-tki mieszkać w wynajmowanym pokoju niż wrócić do swojego miasteczka i odpowiadać na pytania "Co ci się nie udało w życiu, że musiałeś tu zostać?", parafrazując fragment z "Miasta archipelag" Springera.
  • Odpowiedz
Paweł Bielawski - „Prawica anglosaska i kontynentalna”

Artykuły na Szturmie są strasznie nierówne poziomem, czasem pojawiają się zapychacze, czasem perełki, a czasem takie rzeczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Prawica anglosaska (jak sami Anglosasi) jest płytka, skoncentrowana na materialności, praktyczności, a więc na rynku. Podkreśla kwestie swobody handlu itd. Praktycznie nie ma nic specjalnego do powiedzenia w kwestii duchowości, wiary, porządku "wyższego" itp. Nie interesuje jej harmonia społeczna, tylko
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@flamel: Papier toaletowy jest przykładem wypierania obiektywnie lepszego rozwiązania przez gorsze, czyli podmywania się — zamiast umyć okolicę odbytu po defekacji, rozsmarowuje się resztki kału po tamtej okolicy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Cytując:

Do tego, że świat instytucjonalny jest doświadczany jako rzeczywistość obiektywna, przyczynia się fakt, iż ma on swoją historię, która wyprzedza narodziny jednostek i wykracza poza wspomnienia biograficzne. Instytucje jako fakty historyczne i obiektywne
  • Odpowiedz
@flamel: Anglosasi zawsze zakładali, że ich społeczeństwo jest ukształtowane, ma silne struktury samoregulujące oparte choćby na religii. (amerykańscy protestanci, czy angielscy wiktorianie) toteż ingerencja państwa wydaje się zbędna. Ale na kontynencie jest trochę inaczej, państwo zawsze odgrywało większą rolę. Może z wyjątkiem I RP ( ͡° ͜ʖ ͡°) Stąd te różnice.
  • Odpowiedz
Krzysztof Wołodźko: Walka klas, wojna pokoleń

W czasach, gdy dorastałem i brałem lekcje z polskiej historii i literatury, jednym z częściej powracających konfliktów był – wydawało się, że odwieczny – spór starych z młodymi. Warszawskie salony krytycznoliterackie i młody Mickiewicz, czyli spór klasyków z romantykami, Aleksander Świętochowski, czyli „My i wy”. Do tego „Lalka” Prusa, czyli przewartościowanie i starość mitu romantycznego – od zawsze przegrany Rzecki, choć i przegrany Wokulski, z gorzkimi
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moralność i bieda-realizm

Polityka zagraniczna ministra Witolda Waszczykowskiego domaga się obszernego tekstu krytycznego. Tekstu, którego autor unikałby kapitulanckich pokrzykiwań opozycji o „skłóceniu Polski z partnerami europejskimi”, ale nie unikał niepokojących pytań – chociażby o to, czy interesy (medialne, polityczne, energetyczne, biznesowe) zbyt wielu sił nie zostały jednocześnie naruszone w stopniu stwarzającym dla Polski bezpośrednie zagrożenie.

Moralność nie jest dla mnie jedynym wyznacznikiem postępowania w polityce zagranicznej, która oczywiście jest grą interesów. „Makiaweliści
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Piotr Witwicki - Opozycja coraz bardziej umie internety:

Marszałek Kuchciński popełnił jeden strategiczny błąd dla swojego środowiska: nie wyłączył w Sejmie WiFi. W ten sposób na święta pozostawił okupujących z hulającym internetem. Opozycja, która dotąd robiła wszystko, by marnować potencjał sieci teraz została zmuszona do odkrycia jego możliwości. W zamkniętym Sejmie innych kanałów komunikacji po prostu nie ma. Zarówno Platforma, jak i Nowoczesna były oczywiście wcześniej obecne w internecie. Ale dotąd
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nowak: Polska federalna

Zalet płynących z ustroju federalnego jest wiele. Po pierwsze – i chyba najważniejsze – broniona jest wolność obywateli. To wspólnoty lokalne, a nie (abstrakcyjna dla wielu Polaków) władza centralna posiada najważniejsze dla mieszkańców kompetencje. Co więcej, jednostki samorządu terytorialnego niższego rzędu posiadają w ustroju federalnym dużo silniejszą pozycję niż gminy we współczesnej Polsce. Zasadę federalizmu skrócić można najprościej w ten sposób: im władza dalej od obywatela, tym mniejsze jej
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

T. Łęcki: powstanie wielkopolskie jest niedoceniane i niesłusznie uznane za regionalne:

Przed powstaniem wielkopolskim sprawa przynależności państwowej Wielkopolski nie była w żaden sposób przesądzona. Czym jednak byłaby Polska bez Wielkopolski i Poznania? Trudno to sobie wyobrazić – mówi dyrektor Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości Tomasz Łęcki.

PAP: Czy powstanie wielkopolskie jest niedoceniane w polskiej pamięci historycznej i uważane za wydarzenie regionalne, a nie zryw narodowy?


Tomasz Łęcki: Niestety jest niedoceniane. Powstanie wielkopolskie nie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Frank_Costello: Pierwszy raz o tym usłyszałem jakieś pół roku temu i dalej mi się to nie może zmieścić w bani. Mamy w Polsce północnokoreańskie obozy pracy przymusowej i w zasadzie nikogo to nie obchodzi. Ja p------ę.
  • Odpowiedz
@BarekMelka:
- pracują po kilkanaście godzin dziennie
- nie dostają kasy
- są pilnowani 24h/dobę
- mieszkają w totalnej izolacji
- mają zakaz kontaktowania się ze
  • Odpowiedz
Grzegorz Franki, prezes Związku Górnośląskiego: Jestem Ślązakiem i jestem Polakiem

Przez lata 90. i na początku XXI wieku była dobra tendencja do zjednoczenia się Europy, ale miało to też negatywny skutek, który polegał na tendencji do kulturowej unifikacji. Teraz odskocznią dla tego procesu ma być chęć dotarcia do korzeni. Zaczynamy się utożsamiać ze swoim miejscem urodzenia, ono jest mam najbliższe. Cieszę się, że młodzi ludzie zaczynają postrzegać swoją śląskość „po swojemu”. Nie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dodatkowo Śląsk w mojej ocenie jest postrzegany przez pryzmat niektórych działaczy regionalnych. Zdarza się potem, że w wyniku ich działalności mówi się dążeniach separatystycznych, oderwania się od Polski i przyłączenia Śląska do Niemiec. Wynika to być może błędnego formułowania myśli tych działaczy. Nie ma też innych, którzy by mówili – „To tak nie jest, my chcemy tutaj być”. Dla nas jest oczywiste, że tworzymy dzisiejszą Rzeczpospolitą, chcemy jednak podkreślić pewną odrębność. Mimo
  • Odpowiedz
Prof. Matczak: Gdy władza wie lepiej

Oczywiście nie jestem zwolennikiem państwa nieskutecznego, ale z szeregu działań ustawodawczych naszego rządu wyłania się wizja państwa nie tyle skutecznego, co omnipotentnego i wszystkowiedzącego. Nowa władza w gruncie rzeczy mówi nam: sami sobie nie poradzicie, my lepiej od was wiemy, jak ułożyć wam życie.

> Jak wygląda opracowywanie OSR-ów w Polsce?

Coraz gorzej.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"What you’re referring to is what’s called “theory.” And when I said I’m not interested in theory, what I meant is, I’m not interested in posturing–using fancy terms like polysyllables and pretending you have a theory when you have no theory whatsoever. So there’s no theory in any of this stuff, not in the sense of theory that anyone is familiar with in the sciences or any other serious field. Try to
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Problemem nie jest PIS

To jednak zadziwiające, że liberalna opozycja prze do przyspieszonych wyborów, samobójczo wierząc, że tym razem naród nie “sprzeda się za 500 zł” i zagłosuje na jakąś jedynie słuszną opcję. A przecież istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że Prawo i Sprawiedliwość wygrałoby takie wybory, choć zapewne bez większości bezwzględnej. Tylko czy koalicja partii Kaczyńskiego z narodowcami od Kukiza to naprawdę scenariusz, do którego warto dążyć?


#publicystyka
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dyplomacja PR i dyplomacja RP. Co wybrać po wyborze Trumpa?

Wywiad z Witoldem Juraszem

imo to poczekałbym jednak spokojnie na rozwój wydarzeń. Siłą amerykańskiej demokracji jest system checks and balances. Powoduje on, że zawsze dochodzi do korekty kursu i w efekcie jak do tej pory każda administracja w większym stopniu niż się wszyscy spodziewali kontynuowała linię poprzedniej. Checks and balances to równoważenie się władz, ale znaczenie ma również silny korpus urzędniczy, który wtłacza
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Sprzedaż bezpośrednia wciąż mrzonką?

Aleksandra Bilewicz: Prace związane z legalizacją bezpośredniej sprzedaży żywności przetworzonej trwają od kilku lat. 16 listopada Sejm uchwalił ustawę, mającą umożliwić rolnikom bezpośrednią sprzedaż produktów przetworzonych, takich jak dżemy, sery czy wędliny. 3 grudnia Ustawę o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia sprzedaży żywności przez rolników (Dz. U. poz. 1961) podpisał Prezydent. Wydawałoby się, że wszystko jest na dobrej drodze – ustawa miała wejść w życie w styczniu
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@urs6: Obserwuję od jakiegoś czasu i Niczego Nie Żałuję. ;) Zachęcałbym i tak do wrzucenia na główną. A nuż widelec kogoś to zmotywuje do zmiany sposobu myślenia.

  • Odpowiedz