@Barcol: ja takich nie mam, ale znajomi czyszczą sodą kaustyczną (bodaj 3% - doszukaj) i potem kwasem octowym (rozcieńczonym do ok. 20%, ale podobno można zwykłym octem).
  • Odpowiedz
Zakładając że ktoś zaczyna ze swoją pasieką, to w jakie ule warto iść?
Z jakich materiałów i jakiego typu? Może ktoś po prostu poleci producenta/sprzedawcę?

Z założenia, dobrze by było jesli w przyszłości, można by zrobić z tego pasiekę wędrowną.
#pszczelarstwo
@Pienio69 wielkopolskie korpusowe. Producentów mnóstwo ale na pewno dogadasz się z Tomkiem Radziwonowskim z Białegostoku (wysyła więc spokojnie). Na pewno doradzi itp Dzwoń i mów co ci trzeba 881034528
  • Odpowiedz
  • 2
@Pienio69 Na pewno korpusowe, ale jakie, to już zależy. Wielkopolskie są najpopularniejsze i najłatwiej ci będzie z nimi zaczynać, bo dostępność rodzin na tej ramce jest większa. Jedno jest pewne, warto już na początku przygody zdecydować się na jeden standard. W praktyce rodzaj ula podyktowany jest przez nasze plany na pasiekę. Jeżeli ważne aby rodziny były bardzo silne przez cały sezon, to warto pomyśleć nad nieco większym ulem niż wielkopolski.

Z czego
  • Odpowiedz
@Fidelis: Są skłonni, ale raczej jak ktoś prowadzi wędrowną pasiekę i chodzi o spory pożytek (tzn. na przykład ktoś może przywieźć ule tylko na czas kwitnięcia rzepaku). Chociaż może i na taki kawałek znajdziesz kogoś :)
Szczerze mówiąc to się nie spotkałem w Polsce z płaceniem pszczelarzowi za stawianie uli. Bardziej grzecznościowo, bo to obopólna korzyść, a ten przysłowiowy słoik miodu to bardziej grzecznościowo.
Natomiast w Stanach pszczelarze zarabiają na tym
  • Odpowiedz
@kapitan_kielon Dziadek który ma kilkadziesiąt uli warszawskich, mówił, że najstarsze były zbudowane przed wojną i są starsze od niego - więc lata jakieś 20, 30.
Dziwne jest to, że tyle się na świecie zmieniło, a ule jak byly, tak są...
  • Odpowiedz
@Nadmanganian_Mirasu: no dobra, wszystko gra i bucy. W tej chwili zaczynają się sady, raczej wygląda na ładną pogodę w najbliższym czasie, więc o ile matka będzie miała gdzie, to będzie czerwiła. No i niech czerwi na zdrowie, zawsze powtarzam, że najlepszą pomocą jest nie przeszkadzać. Potem, jeśli nie masz rzepaku, to nektaruje mniszek w pierwszej dekadzie maja. To popularny pożytek, więc również - przynajmniej jako rozwojowy - powinieneś go mieć. No
  • Odpowiedz
@Nadmanganian_Mirasu: jak rozbiłem odkłady za wcześnie, to nie miałem czym dzielić. Jak poczekałem ten tydzień - dwa, to było bogactwo, i z jednego pnia nagle zrobiły mi się 3. Cierpliwość popłaca. Z fartem! Aha, dobrze jest zaznajomić się z tematem czerwienia matek w optymalnym momencie
pasieka24.pl/index.php/pasieka-czasopismo-dla-pszczelarzy/61-pasieka-3-2012/615-kiedy-i-jak-ogranicza-czerwienie-matek
bo nagle okazuje się, że owszem, czerwiu do groma, a miodu ni hu hu.
  • Odpowiedz