Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem.

Osiągam czwartą gęstość... EJ LUDZIE!


#danielmagical #psychodela
MistrzowskaAnaliza - >Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała...

źródło: comment_jNX5uNINjvWygSEQvElY4iM1iC3T5odL.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ravciu: True true. Brzmi jak pasta/trolling/chujwieco ale fajne studia istnieją, tylko trzeba dużo poświęcić. Pisze prace magisterską z symulacji zderzania żelków.
  • Odpowiedz
@Dalajlama_Ziom: 2-3 w nocy, lato, chmury zeszły na ziemię i utworzyły mgłę, powietrze i wszystko zresztą jest wilgotne. Z powodu mgły każde źródło światła jest rozprzestrzeniane w rozmytych obłych kształtach. Liście drzew są nienaturalnie jasnozielone.

Uwielbiam takie klimaty. Psychodela? Klimat jest mroczny, ale jednocześnie głęboko spokojny i cichy. Preferuję coś takiego nad irytujący hałas dnia codziennego.
  • Odpowiedz