Mam dla was cenną radę.
Nie przywiązujcie się do stanowiska i pracodawcy.
To nie są czasy, gdzie się siedzi 20 lat na stołku i cieszy, że się ma pracę.
Robiłem jakiś czas jako serwisant w jednej firmie - najlepszą rzeczą, jaka mi się trafiła to wypowiedzenie bo taniej zatrudnić 3 Białorusinów, niż mnie a za 3 minuty spóźnienia traciłem 3 godziny nadgodzin.
Teraz mam normalną pracę w dużej korporacji, gdzie mam spokój i sam organizuję
Nie przywiązujcie się do stanowiska i pracodawcy.
To nie są czasy, gdzie się siedzi 20 lat na stołku i cieszy, że się ma pracę.
Robiłem jakiś czas jako serwisant w jednej firmie - najlepszą rzeczą, jaka mi się trafiła to wypowiedzenie bo taniej zatrudnić 3 Białorusinów, niż mnie a za 3 minuty spóźnienia traciłem 3 godziny nadgodzin.
Teraz mam normalną pracę w dużej korporacji, gdzie mam spokój i sam organizuję






















źródło?