@patatier: za dzieciaka, za każdym razem jak ginąłem w pewnej grze, to komp się resetował (no nie zawsze, ale często). Myślałem, że problem systemowy, grzebanie, formatowanie i nic. Wystarczyło spojrzeć na krzesło, którego nóżki były idealnie dopasowane wysokością do przycisku, a konwulsje nerwowe po przegranej powodowały przesunięcie krzesła i naciśnięcie guzika. Pierwsze życiowe faile...
#!$%@?. Najpierw mieszkał pode mną Niemiec, który okropnie głośno się zachowywał, cała kakofonia dźwięków z dołu wieczorem się niosła. Butelki po podłodze, szuranie meblami, nie wspomnę o głośnym gadaniu w języku szatana, musiałam zacząć uskuteczniać zasypianie przy muzyce. Swoją drogą niezły syf miał na balkonie i zapewne dom w Polsce to była jego tania melanżownia. Po pół roku wyprowadził się. W końcu! Cisza i spokój.
@kocham_jeze: póki co trzeba wyczaić sytuację i któż to jest - nie wiem czy mnie coś ominęło bo spędziłam 3 dni praktycznie w pracy 8-18/19, a dziś dopiero ogarnęłam, że tam ktoś znowu mieszka. Jak tak dalej pójdzie to ja też im życie uprzykrzę, ale najpierw miło i uprzejmie zejdę na dół porozmawiać. Jak nie to będą mieli rozrywkę na kaca o 7 rano ;)
Palaczu domowy! Przed zimą zadbaj, by nie była to twoja ostatnia (zaproś kominiarza, kup czujnik czadu) i sprawdź, jak właściwa moc kotła i metoda palenia mogą odmienić twój żywot, by w domu było zawsze ciepło za mniejsze pieniądze.
To uczucie gdy po raz pierwszy od dawna wchodzisz na rodzinny komputer, by ujrzeć, że wyszukiwarka cała #!$%@? horoskopami, a mame codziennie rano sprawdza sobie horoskop dla swojego znaku zodiaku. (╥﹏╥)
Przypominam. Bo wykop pojawił się w lutym i wszyscy narzekali, że za późno. Teraz jest dobra pora, robi się zimno więc niedługo zaczniemy palić w piecach dlatego warto się nauczyć tańszego i czystszego palenia górnego.
@marek_g @sproject czuwam stale, choć z ukrycia. Nie chodzi o ilość rozpałki, ale o jej jakość. Najpierw wrzucasz węgiel, na to szczapy grubości co najwyżej przedramienia, potem trochę takich na 1-2 palce, a na tym musisz po prostu rozpalić ognisko, od którego zajmie się cała reszta. Do jego zbudowania trzeba użyć patyków co najwyżej grubości małego palca u ręki, a cześć rozdrobnić jeszcze bardziej. Bez bawienia się w układanki, możesz po prostu
@Juzef: Dzięki za wyczerpującą odpowiedź! Myślę, że moim problemem jest jakość rozpałki (piec regularnie czyszczony, komin wyczyszczony idealnie przed poprzednim sezonem, odpowiednia wentylacja jest, a metodę z gazetą w wyczystkach po dłuższym niepaleniu też znam), bo "cug" jest. Zresztą idealnie to widać już w momencie przykładania gazety do otwartych drzwiczek pieca, od razu większy ogień, a w środku spala się szybciutko. Ale drewna (nawet najcieńsze) ciężko rozpalić. Ale nigdy nie miałem
źródło: comment_uXV3uDsGttdXTWzZ6O9lbFjNC8fkVtOr.jpg
Pobierz