Chyba jednak najbardziej przykry jest obraz realiów pracy w wałbrzyskiej Toyocie. Warunki były zupełnie dobre przez pierwszych kilka lat, kiedy stanowiska kierownicze zajmowali Japończycy. Gdy kierownictwo zostało wreszcie przekazane Polakom, sytuacja pracowników z dnia na dzień zaczęła się pogarszać. Śrubowanie norm do granic wytrzymałości, szykanowanie osób chodzących na L-4, stosowanie zmanipulowanego systemu ocen – to wszystko nie był wymysł japońskich właścicieli, lecz chcącej zrobić karierę polskiej kadry kierowniczej.
#pracbaza


























źródło: comment_E77VQ4EfuCC7eTWbRP7RUcwFvFjolTpS.jpg
Pobierz