@benzdriver: Nie wiem jak w UK, ale w Niemczech, czy Hiszpanii takiego czegoś nie widziałem, choćby nie wiem co dali. No, a już na pewno nie dla jebiącej mułem ryby, która w innych sklepach jest w tej samej cenie lub odrobinę droższa.

EDIT: W Niemczech raz byłem świadkiem promocji - ale był to laptop za 300€, który normalnie, w każdym innym miejscu kosztował ponad 500. Ale nie było tam tłumów,
  • Odpowiedz
@Rimfire: to wtedy ma problem ten, kto kupił. Chciałoby się napisać "tak działa wolny rynek". Czy jeżeli ten sam gościu zarobi na innym schowku przykładowo 100k to już jest ok? Mają zawsze zyskiwać? To tak nie działa i oni to wiedzą, liczą się z tym.
  • Odpowiedz