• 32
@cytmirka *uwaga bo będę teraz rzucać komplementami*
przez Twój profil (i tagi długo obserwowane anonimowo) zainteresowałam się w ogóle wykopem, miałam wrażenie że robisz co lubisz i jesteś po prostu szczęśliwa. Niby takie gadanie ale od lat zmagam się z różnymi problemami natury psychicznej i Twój profil był jakąś tam cegiełką w mojej terapi- patrząc na Twoje zainteresowanie zwierzakami (które kocham), rękodziełem (podobnie) i ogólnym nastrojem który od Ciebie bije raz
  • Odpowiedz
  • 18
Właśnie wróciliśmy do domu, zabieg *całe szczęście* przeszedł bezproblemowo. Z każdym takim zabiegiem martwię coraz bardziej bo już powoli staje się psim seniorem i w głowie pytanie: "a co jak tym razem się nie wybudzi?".
Ale jak na razie moja mordka jest dzielna, chociaż przyznam, że powrót nie był łatwy. Ledwo ogarniał (dostał "głupiegojasia"), wystraszony, bez sił i widziałam, że chodzenie sprawiało mu trudność- był szyty też na tylnej łapce, a jazda
pinkyja - Właśnie wróciliśmy do domu, zabieg *całe szczęście* przeszedł bezproblemowo...

źródło: comment_1632828680qVFW1Zi1N1P2fDaomCxc65.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pinkyja: Wszystko będzie dobrze.
Jednak dobrze Ci radzę oswajaj się z tym, że kiedyś go nie będzie. Będzie Ci łatwiej za te 1.5-2 lata jak odejdzie.
Moi rodzice pochowali psa w 04.2015 i do tej pory jest im ciężko - właśnie dlatego że z wyprzedzeniem nie oswajali się z tym, co nieuchronne.
  • Odpowiedz