Wiersz ostatni
Władysław Broniewski

Tyś mnie kochała, ale nie tak,
jak kochać trzeba,
i szliśmy razem, ale nie w takt -
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przytul mnie daj ułudę szczęścia
W mieście otoczonym przez widmo nieszczęścia
Ile warte jest czyste sumienie
Jeśli zemsta je zagłuszy
Czy dasz rade dźwigać to brzemienie
Choć to męka dla duszy
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
Dla kogo ten ogrom świata?
Tych kwiatów różnorodnych mnogość?

Dla kogo jest całe piękno i jego kres
wpleciony okrutnie w gasnące oczy?

Dla
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 7
"nienazwane"

jest

coś takiego
gdzieś
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
gdzie się podziewasz słodka dziecino
z kim swoje boje toczysz zaciekle
wyszłaś raz z domu
i nie wróciłaś

bez ciebie już nigdy nie będzie bezpiecznie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Gdy Przemyslaw Gintrowski bardzo krotko mieszkal w Trojmiescie (lata temu), do mojego ogolniaka trafila jego corka. Dojezdzala autobusem rano, popoludniu odbieral ja ze szkoly pan Przemek podjezdzajac samochodem. Jako, ze jestem niesmialy, to tak sie przymierzalem z tydzien... Ale w koncu nabralem odwagi i gdy wychodzili z szatni, powiedzialem dzien dobry panie Przemku, przeprosilem ze zatrzymuje i zadalem kilka pytan. O piosenki, o ich interpretacje, o zycie... Pan Przemek okazal sie bardzo
profumo - Gdy Przemyslaw Gintrowski bardzo krotko mieszkal w Trojmiescie (lata temu),...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

poleci ktoś jakieś książki/wiersze/opowiadania w których poruszany jest wątek śmierci ukochanej osoby? szukam czegoś naszpikowanego emocjami, może być też na inne trudne tematy

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PiekielnyPiotrus: Jakie przesądy? W takim razie ja napiszę: "Matka odchodzi" Różewicza. ;)

Poza tym "Buszujący w zbożu", "Spadkobiercy" (czytane dawno temu i ogólnie mocno średniawka, ale wątek dosyć rozbudowany), "Kamizelka" i klasyk "Love story". Ostatnia książka dosyć naiwna i też nie jest to arcydzieło, ale jest bardzo wzruszająca i wg mnie urocza. Ale może to sentyment z dawnych lat, czytałam ją w gimnazjum. ;)
  • Odpowiedz
28.01.2020 - Fotografia

Słońce szybuje ku górze, miota ogień w półkule.
Czubki betonowców - pochodnie, psują oniryke,
Twoją również, budzisz się, widzisz dwa ślepia wpatrzone,
I snujesz mysli, głębokie, czarna Hańcza w psychice.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach