@chianski: Na początku wyłączyłbym telefon. Potem zacząłbym myśleć komu powiedzieć, a komu nie. Oprócz tego zacząłbym organizować "odebranie" tej nagrody oraz zaczął myśleć gdzie to inwestować i na ile kupek rozbić. W trakcie tych rozkmin pewnie stwierdziłbym, że to nie na moją głowę na trzeźwo i n--------m się Jim Beamem, którego mam w barku. Rano próbowałbym się pozbierać i ogarnąć to jeszcze raz.
  • Odpowiedz