45 760,37 - 23,27 = 45 737,10

W czwartek były małe piramidki, dzisiaj była DUŻA piramida. Była głośna muzyka z lodowiska, więc się nie nudziłem. Wczoraj na spotkaniu klubowym mówiłem, że chciałbym złamać 3:00, to trzeba przejść do działania. Znowu nieco za szybko na segmentach, ale widzę, że mimo podmęczonych nóg potrafię podkręcić i utrzymać tempo. Jest tutaj szarpane, bo pętla o zmiennej wysokości. Odpuściłem po 23 km, bo nadchodziło ochłodzenie, poza
Piter_Privisi - 45 760,37 - 23,27 = 45 737,10

W czwartek były małe piramidki, dzisia...

źródło: Screenshot_20250208-191220_Connect

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: To, czy coś to dało, to się dopiero okaże na mecie. Swoją drogą startujesz za tydzień na Walentynkowym?


@Piter_Privisi: no niee, takiego świństwa żonie bym nie zrobił( ͡º ͜ʖ͡º) Już dość słucham narzekania, że znikam w każdy poranek xD
  • Odpowiedz
46 002,66 - 13,82 = 45 988,84

Wytrzymałościowo ok, ale serducho nie współpracowało dzisiaj, trzeba było tyle nie żreć wczoraj na noc. Mam za swoje :D Na bok odstawiłem Adiosy 8, trochę za zimno na bieganie w tych butach, w Novablastach 4 póki co jest w sam raz

#sztafeta #bieganie #piterbiega

Skrypt | Statystyki
Piter_Privisi - 46 002,66 - 13,82 = 45 988,84

Wytrzymałościowo ok, ale serducho nie ...

źródło: Screenshot_20250206-184030_Connect

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@randall: No układ pokarmowy odmówił mi posłuszeństwa, jeszcze doszedł do tego ostatni kluczowy tydzień stażu, potem ogarnięcie powrotu, ogólnie się działo ( ͡° ͜ʖ ͡°) No ale mogę śmiało powiedzieć, "guess who's back?"
  • Odpowiedz
50 927,55 - 11,79 = 50 915,76

Było miło pławić się w blasku sukcesu, jakim niewątpliwie jest wyznaczenie nowego standardu w papatonach. Pora jednak zejść na ziemię i nie spoczywać na laurach. Zamiast narzekać, jaka to moja forma nie jest mierna, zdecydowałem podjąć środki, aby ową formę odzyskać, więc odpaliłem 6x1 km. Interwały wchodziły w czasie między 3:50-4:00, jedynie jedna jednostka wyróżniła się in minus, no ale było pod górę...

#sztafeta
Piter_Privisi - 50 927,55 - 11,79 = 50 915,76

Było miło pławić się w blasku sukcesu,...

źródło: Screenshot_20250114-170652_Connect

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

51 510,65 - 6,21 - 21,37 = 51 483,07

Panowie i Panie, mamy to. Papaton każdy może zrobić, ale Watykański Papaton do Watykanu to już nie do końca. Tętno nadal mam podwyższone, ale w drugiej połowie jakby nieco puściło. Trasa teoretycznie powinna raczej sprzyjać spokojnej przebieżce, gdyż start był wyżej niż finisz. Udało się przekroczyć granicę bez kolejek, zatem wszystko poszło zgodnie z planem, czyli #2137 pokazał zegarek na Placu Św.
Piter_Privisi - 51 510,65 - 6,21 - 21,37 = 51 483,07

Panowie i Panie, mamy to. Papat...

źródło: 20250112_093429

Pobierz
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobra biegowe świrki, harpagany i inni. Za niedługo zaczynam papaton prosto na Plac Św. Piotra w Watykanie. Przewiduję, że jak się nie zgubię, to powinienem dotrzeć przed godziną 10:00. Przewiduję bieg spokojnym tempem bez szaleństw, zastrzegam prawo do pauz (WC, światła). Może też zegarek się zresetować tak z niczego, bo lubi, więc biec będę, aż zegarek wskaże dystans 21,37 km.
https://gar.mn/2j6LDxWpR

#bieganie #piterbiega #2137
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

51 649,55 - 5,03 = 51 644,52

Trening do watykańskiego papatonu wymaga umiejętności przegrywania, bo jako amator z reguły się przegrywa, chyba że się jest łonderkidem.

Słaby bieg w moim wykonaniu. Przed Świętami i przeziębieniem byłem w stanie robić mocne 19:xx. W lutym Bieg Walentynkowy, gdzie chciałem zrobić 18:xx. Teraz to mam wątpliwości czy zrobię 20:00. Jak się nie uda, to będzie wstyd, bo będę miał tempo na poziomie kwietnia zeszłego roku (brak progresu).

Link
Piter_Privisi - 51 649,55 - 5,03 = 51 644,52

Trening do watykańskiego papatonu wymag...

źródło: Screenshot_20250111-094731_Connect

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Piter_Privisi: z chorobą zdecydowanie może mieć wpływ, poza tym nie wiem jak przygotowany byłeś teraz i jak przed poprzednimi zawodami ale raczej nie robiłeś teraz taperingu, bo przecież cisnąłeś ze 2 dni temu godzinę "progu"
  • Odpowiedz
51 918,70 - 11,37 = 51 907,33

Trening do watykańskiego papatonu wymaga radości z drobnych sukcesów, bo bieganie ma sprawiać radość.

Baza dzisiaj w dość sympatycznymi tempie. Powoli wracam na dobre tory. Jutro pauza, w sobotę parkrun, może jakieś jeszcze easy, za to w niedzielę robimy to, 21,37 km w specjalnym wydaniu. Chcecie, abym wrzucił w dniu biegu odnośnik do śledzenia chłopa?

#
Piter_Privisi - 51 918,70 - 11,37 = 51 907,33

Trening do watykańskiego papatonu wyma...

źródło: Screenshot_20250109-191457_Connect

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

52 038,47 - 15,53 = 52 022,94

Trening do watykańskiego papatonu wymaga akceptacji porażek, by przekuć je w sukces.

Dzisiaj 10 km w progu i potem jeszcze 10x100 m z 60 sekundami truchtu. Potrzebuję się jakoś odblokować, bo tempo w progu trochę dalekie od oczekiwań. Przed chorobą biegałem szybciej. W skrócie, wytrzymałość jest, brakuje tempa.

#
Piter_Privisi - 52 038,47 - 15,53 = 52 022,94

Trening do watykańskiego papatonu wyma...

źródło: Screenshot_20250108-192211_Connect

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Piter_Privisi pozwolę sobie na sugestię w dobrej wierze, wyszłoby Ci na dużo lepsze podzielić sobie te „10km w progu” na kilka odcinków z przerwami po 1-2 minucie. Np 6x 7 minut z 1-2’ przerwą, lub nawet zrobienie 2x 20 minut z przerwą 2 minutową byłoby lepsze w tym przypadku.
Utrzymując tempo „progowe” już po ok 2-3 minutach zaczynasz więcej kwasu produkować i wywoływać pożądany stan fizjologiczny, który najlepiej jest do max
  • Odpowiedz
52 169,71 - 11,46 = 52 158,25

Trening do watykańskiego papatonu wymaga olbrzymiej siły woli.

Początek treningu to był gruz w nogach. Nadal mnie trzyma po GPK, w szczególności czwórki, co widać po wykresach, gdzie mimo kiepskiego tempa tętno miałem w kosmosie. Z każdym kilometrem nabierałem wigoru i zacząłem przyspieszać. Tętno spadało. Mięśnie też mniej odczuwałem, więc im bliżej końca treningu, tym bardziej normalnie biegłem.

#
Piter_Privisi - 52 169,71 - 11,46 = 52 158,25

Trening do watykańskiego papatonu wyma...

źródło: Screenshot_20250107-200233_Connect

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

52 716,42 - 22,77 = 52 693,65

W treningu do watykańskiego papatonu należy uwzględnić zdradliwy teren i wzniosy oraz spadki.

Pierwsze w życiu GPK i to z wysokiego C. Pogoda przyniosła zdradliwe zbiegi, raz zaliczyłem glebę przed wąwozem. Widać jak na dłoni brak znajomości trasy. Z drugiej strony, podszedłem do tego treningowo, po prostu zamiast longa takie cuś. No i w sumie spoko wyszło jak na fakt że ssę na zbiegach. No i spotkałem
Piter_Privisi - 52 716,42 - 22,77 = 52 693,65

W treningu do watykańskiego papatonu n...

źródło: Screenshot_20250105-113621_Connect

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach