#olszakowski #pilipiuk #ksiazki

Ma ktoś fizycznie książkę "Pan Samochodzik i... Sekret alchemika Sędziwoja."? Interesuje mnie zakończenie a dokładnie z 3 ostatnie zdania. Bo w ebookach w necie są dwie wersje.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

śmiechłam



nowa książka Pilipiuka o Jakubie Wędrowyczu o jakże znamienitym tytule "Konan Destylator" XD

cały
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 0
@lukaszmarynczak Coś w tym jest, ale to chyba nie dotyczy tylko Litra, ale w ogóle tych nowszych zbiorów. Jak czytałem Reputację to też miałem takie wrażenie. Zresztą na pierwszy rzut oka już widać, że te zbiory, choć zawsze były dmuchane wielką czcionką i marginesami, są teraz dmuchane jeszcze bardziej, a i tak robią się coraz krótsze.
  • Odpowiedz
@gibpotatoe: nie musi nic wyjaśniać ( ͡° ͜ʖ ͡°) Opowiadania i tak były rozsiane w czasie, niepoukładane chronologicznie.
Bardziej bym się bał, że książka będzie tak słaba jak ostatnia ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@uysy: od czasów Wampira z M3 nawet nie patrzę w stronę Pilipiuka. Ta książka była tak słaba, że musiałem z siebie zmyć jej smak czytając etykietę szamponu.
Już nawet ostatnie Wędrowycze to nie było to - dziadek był fajny, jak był dziadkiem, ale jak mu Pilipiuk dorzucił jakieś supermoce, podróże w czasie i inne pierdoły, to odpuściłem. Wolę ekshumację wampira połączoną z zagryzaniem kaszanki, niż jakieś strzelanie fireballami i gonienie
  • Odpowiedz
@kurp: W sumie ja uznawałem tom 1 i 3 za chyba najlepsze. Przyszykuj się, że od tej pory będziesz czytał wyłącznie o tym jak postacie gdzieś siedzą tygodniami i jedzą wodnistą zupę.

I Pilipuk przy każdym posiłku będzie ci wspominał, że nie ma ziemniaków bo ich jeszcze nie przywieźli z Ameryki. Za każdym razem. Taaaa.... Historia to jego pasja, psia jego mać.
  • Odpowiedz
@Wiedmolol: Już pierwszy tom był marny i musiałem zagryźć zęby żeby go dokończyć... dzieki za utwierdzenie w przekonaniu, że dobrze zrobiłem nie wydając więcej kasy na to ;)
  • Odpowiedz
@kurp: Norweski dziennik to jest dopiero zapychacz i lanie wody. Do dziś się zastanawiam, jak ja to przeczytałem (co w sumie da się wyjaśnić) i po co (tego już nie potrafię). Opowiadania wychodzą Pilipiukowi bardzo dobrze, za to powieści i cykle... szkoda gadać.
  • Odpowiedz
@kurp: Nie chcę Cię zasmucać, ale Drogi do Nidaros kontynuować nie warto. Pilipiuk w ogóle nie ma pomysłu, rozpoczyna nowe wątki nie kończąc starych, a samo zakończenie to już zupełna żenada.
  • Odpowiedz
@feelbeats: Pod ocenami bym się podpisał, gdyby nie niska nota dla "Cieniorytu". Fajne czytadło, moim zdaniem jednak o ligę wyżej już Pilipiuk - zarówno stylem, jak i fabułą.
  • Odpowiedz
@kurp: średnio mi podchodzą pozycje 'muszkieterskie' i gdyby nie oryginalność w stylu narracji, to nie doczytałbym do końca. To dosyć subiektywna ocena jakby nie patrzeć.
  • Odpowiedz
@blubi_su: Podajesz Dicka jako przykład autora, który nie wtrąca prywatnych poglądów do swoich książek, jednocześnie pisząc, że jego paranoja jest tam doskonale widoczna. To, co próbuję przekazać w tej naszej dyskusji, jest doskonale uwidocznione w wątku na Goodreads o "Marsjańskim poślizgu w czasie" Dicka, gdzie Jerome pyta czy Dick był rasistą, bo bohater tej książki (Arnie Kott) wydaje się nim być. Odpowiedzi kolejnych osób są bardzo zbieżne z moimi
  • Odpowiedz
6 253 - 1 = 6 252

Tytuł: Aparatus
Autor: Andrzej Pilipiuk
Gatunek:
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SunnO, tylko część pierwszą. Bez entuzjazmu. Mam już alergię na motyw podróży w czasie u Pilipiuka, szczególnie, że wiecznie jedzie jednym, identycznym schematem...
( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz