Mój szczeniak skacze na gości, mimo że maksymalnie podkula ogon i spuszcza uszy. Jeśli się go odseparuje, to nie ciągnie go do nich, ale w tym samym pomieszczeniu szaleje na ich punkcie.
Czy ktoś z Was tak miał? Łatwo tego oduczyć?
#psy
#pies
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Missudi: w borderach określa się to jako gliździenie i większość paputów w tej rasie to ma. Nie ma to nic wspólnego z cieszeniem się na obcych to strach przed obcymi. Porównaj sobie jak pies się cieszy Ciebie i jak "się cieszy" do obcych.
To taka stategia na radzenie sobie ze strachem i emocjami, że pokazuję obcym że jest malutkim słodkim szczeniaczkiem i proszę nie robić mu krzywdy. Są to mało
  • Odpowiedz
@Missudi: warto oswajać z gośćmi na spokojnie, a nie na hura. Taka zwykła praca w rozproszeniach, których istotą jest takie zarządzenie psem i środowiskiem by miał same sukcesy, a nie udowadnianie mu jaki głupi i beznadziejny jest.
Czyli np goście przychodzą pies jest w innym pokoju, mimo to pewnie i tak się denerwuję. Po jakimś czasie jak się uspokoi to możesz go wziąć na smycz i przyprowadzić do pokoju w
  • Odpowiedz
@Zablokowane_konto: Najbliżej Krakowa to może Gorce? Tutaj więcej info:

Szlaki prowadzące na Turbacz z Nowego Targu, Klikuszowej, Ostrowska i Łopusznej (niebieski) są prowadzone poza obszarem parku narodowego i można wędrować tam z psem.


Równocześnie informujemy, że na szlakach: - szlak zielony/czerwony - Schronisko PTTK Stare Wierchy – Turbacz,

- szlak żółty/zielony – Ochotnica Górna – Przysłop Dolny
  • Odpowiedz
Misio w zimowej wersji ( ͡ ͜ʖ ͡)
Odzyskał częściowo słuch po wprowadzonym leczeniu, w przyszłym tygodniu przegląd serducha i reszty wnętrzności - więcej o nim poczytacie pod tagiem #piesmisiek

A jeśli ktoś chciałby zaadoptować kopię Miśka to zapraszam do pierwszego komentarza (ʘʘ)

#pies #pokazpsa #psy #zwierzaczki
kicioch - Misio w zimowej wersji (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) 
Odzyskał częściowo słuch po wprowadzon...

źródło: comment_1641671708UI3tKMXElIbH5XsatnpEHi.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziś mój pies zeżarł mysz, a właściwie jej połowę (szczeniak, 4 miesiące). Wygrzebał ją spod śniegu, haps i nie ma, nie zdążyłem mu nawet wyciągnąć mu jej z gardła. Po obejrzeniu pozostałej części i zobaczeniu że jest ładnie zasuszona/zmumifikowana, a wszystko miało miejsce w pobliżu domów, więc najpewniej struta - szybko do weterynarza, prowokowanie wymiotów, itd., mysz wyszła razem z karmą i wszystkim innym ale szkoda psiaka bo widać że się dobrze
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach