Kochani, nie uwierzycie, co mi się przydarzyło. Niech moja historia będzie dla was przestrogą. Na koloniach bawiliśmy się w wyzwania i wygrałem oranżadę, bo odważyłem się powiedzieć do lustra trzy razy:

Palikot
Palikot
Palikot

Zgodnie
dr_papieros - Kochani, nie uwierzycie, co mi się przydarzyło. Niech moja historia będ...

źródło: FB_IMG_1723879254883

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Typowy polski remont odbywa się w blokach z wielkiej płyty, gdzie wywiercenie jednej dziury to godzina roboty i dwa stępione wiertła.

W amerykańskich "kartonowcach" jak chcesz powiesić obrazek to bierzesz wkrętarkę, przykładasz obrazek, w 5 sekund wkręcasz wkręta i masz obrazek, który będzie wisiał przez 20 lat.

A w Polsce? Pożyczasz trzydziestokilową wiertarę, kupujesz pięć wierteł przeciwpancernych, idziesz do sklepu po czteropak harnasia, wyrzucasz żonę i dzieci z domu, pijesz jednego harnasia na rozgrzewkę,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

w blokach z wielkiej płyty, gdzie wywiercenie jednej dziury to godzina roboty i dwa stępione wiertła.


@KuliG: jeśli remont robi bohater w swoim domu, dysponujący wiertarką "z udarem" i zestawem wierteł za 10zł z Biedronki, to tak, w ten sposób właśnie to wygląda.

  • Odpowiedz
Jak byłem małym bomblem to miałem wrażenie że wakacje się nie kończą i nic mnie nie martwiło.

Jak podroslem i zacząłem pracować na utrzymanie to wakacje nagle się skróciły i ciągle mnie martwiło że one się zaraz skończą i ich nie wykorzystam

Teraz zaczynam mieć siwa brodę i mam w dupie że wakacje się zaraz skończą bo i tak jesienią pojadę na teneryfe

¯_(ツ)_/¯ #pasta ale moja #zalesie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rahuza123 +4
Dajcie #pasta o #streetwear , widzialem tu ostatnio. O typku, który w przyszłości chciałby być policjantem od legitów, a ludzie chodzili by po ulicach i walczyli na fity jak trenerzy pokemon XD
  • Odpowiedz
Codziennie siadaliśmy jak do telenoweli, żeby oglądać właśnie te rywalizacje. Fenomen socjologiczny. Ile rzeczy można było przypisać tym igrzyskom podczas ich trwania, że w ich trakcie można wygrać ewidentnie bez układu, że medaliści są ludźmi rzetelnymi, solidnymi, posłańcami wielkich wiadomości, wielkich nadziei. Zaczynali jako idole kryzysowi, którzy mieli nas prowadzić jako ambasadorzy wspaniałego skoku cywilizacyjnego, fenomen społeczny. Przecież my dzięki tym transmisjom żyliśmy życiem zastępczym, były powodem ogromnej zbiorowej radości. Dały nam
handsomejack - Codziennie siadaliśmy jak do telenoweli, żeby oglądać właśnie te rywal...

źródło: comment_D37Dpb0yS50LEYVFw6X1bmKurb4JoUOM

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

sluchajcie cebulaki jest propozycja biznesowa dla was wszystkich, bo jest tam was duzo w p---u, potrzebuje 7 osob ktore przysla mi 100 dolarow kazda i ja za te pieniadze, ktore od was dostane przesle materialy marketingowe i w tych materialach beda wytyczne jak znalezc sobie kolejne 7 osob i to jest na prawde dobry biznes to nie jest zaden tam marketing to jest prawdziwy interes firmy generalmotor to wszystko do mnie bija
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wiem, czy to dobry pomysł, żeby o tym opowiadać, ale trudno, muszę z siebie to wyrzucić. Mój ojciec jest fanatykiem magnesów. Tak, dobrze przeczytaliście – magnesów. Zwykłych, cholernych magnesów na lodówkę. Wszystko zaczęło się niewinnie, jak to zwykle bywa – jeden magnes z jakiegoś wakacyjnego wyjazdu, potem kolejne z miast, które odwiedziliśmy. Ale z czasem sprawy wymknęły się spod kontroli.

Wszędzie, gdziekolwiek jedziemy, on MUSI kupić magnes. Nieważne, czy to Warszawa, Kraków,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach