Wszystko
Najnowsze
Archiwum
- 311
- 353
- 2
Więc w końcu żeby zamknęli swoje gęby kłapiące wymyśliłem zgrabną formułkę, wplotłem w nią tyle mądrze brzmiących słów ile umiałem i nauczyłem się jej na pamięć, tak by w odpowiednich momentach
recytować ją zajebiście szybko aroganckim tonem jajogłowego intelektualisty.
,,Współczynnik maskulinizacji wśród nowo narodzonych dzieci na całym świecie wynosi 105,
- 473
- 12
-anon level 17
-stuleja mocno
-dziadek chcąc pomóc wyciągnąć cię z przegrywu uczy cię grać w szachy
-nie pomogło
-ale przynajmniej zbijasz konia w dwójnasób
źródło: comment_1606916486KUJJBHopvQtYd3zBOpSk3E.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez autora
- 15
- 10
walaszek - pozytywista czy romantyk opisz na podstawie wybranych dzieł
463
PATOLOGIE POLSKIEGO BUDOWNICTWA (sekret sopockich grzybków) cz6

Dzisiaj krótko, ale dowiecie się jaki sekret skrywają słynne sopockie grzybki inhalacyjne.Sezon w pełni a my idziemy Monciakiem, w tych naszych łachmanach budowlanych.Wujek szedł kilka metrów za nami i wpierdzielał jakiegoś MCdonaldsa. Nam oczywiście nie kupił, ale żeby nie być niegrzecznym, jak...
z- 49
- #
- #
- #
- #
786
Patologie polskiego budownictwa (budowlane kible) cz5

W budowlance, to nic nie powinno jakoś szczególnie zdziwić człowieka. Ale była dla mnie zagadką pewna sprawa związana z kiblami na budowie...
z- 143
- #
- #
- #
- #
- 23
Komentarz usunięty przez autora
A dlaczego? Cóż..., siedzę zamknięty na statku kosmicznym, w schronie mającym zabezpieczyć załogę przed wiatrem słonecznym.
570
Patologie polskiego budownictwa (gładź z niespodzianką)

Lata 2000 w polskiej budowlance, co tam się działo! (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)ง (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)งAż trudno uwierzyć, że to wszystko jeszcze stoi...Pracowałem kiedyś w takiej brygadzie wykończeniowców i...
z- 98
- #
- #
- #
- #
- 236
- 21
- 2
Grzebał tam chwilę, a po chwili krzyknął, bym odpalił silnik. Przypadkiem zwolniłem hamulec ręczny, a samochód stoczył się do tyłu o jakieś pół metra, może metr. Podskoczył, jakby najechał na spowalniacz lub dość duży kamień. Wyskoczyłem
























- Śpię, bo co?
- Bo ja nie mogę.
- Co znowu?
- Halinka, bo ja nie mogę zrozumieć jednej rzeczy, co mnie prześladuje.
- Niby czego?