Kowboj Joe długo i wytrwale kombinował, jak to zrobić, żeby poderwać kelnerkę Jane. Aż w końcu wymyślił, że pomaluje sobie buty na czerwono, pójdzie do saloonu, Jane go zobaczy i zapyta:
- Joe, dlaczego twoje buty są czerwone?
A one jej odpowie:
- Bo tak mi się podoba, a propos, może byśmy się pobzykali?
Jak pomyślał tak zrobił, ale Jane o nic nie zapytała.

Kowboj Joe umyślił sobie tedy, że pójdzie na
@corrs: inną wersje znałem.

Rycerz wraca z wyprawy krzyżowej. I jego marzeniem jest wyruchać białogłową.
Ale tak myśli. Teraz to wszyscy wracają z tej wyprawy krzyżowej. Przyjadę na swym koniu, a ta pewnie nawet na mnie nie zwróci uwagi. Próbował kilka razy i nic.

No i myślał... myślał... wymyślił.

Przejadę tak szybko i białogłowa zapyta gdzie się tak śpieszę? a ja: spieszę jak spieszę, ale może się #!$%@??
Spróbował, przebiegł cwałem
Kampania prezydencka. Andrzej Duda odwiedza randomową wieś. Sympatyków zwieziono jak zwykle autobusami, ale sołtys był prawdziwy. TVPropaganda rozstawiła kamery. Poszło! Po wymianie serdecznych powitań Duda pyta sołtysa:
- A jest coś, czego potrzebujecie najbardziej?
- W zasadzie to ino dwóch rzeczy.
- Słucham?
- Ano we wsi ni momy felczera, a do szitala daleko...
Duda przerywa mu gestem ręki, wyjmuje telefon, rozmawia przez chwilę i z dumą oznajmia:
- Załatwione! A ta