Chodzi o auto dla kierowcy dośc młodego, ale mającego już podstawowe doświadczenie i potrzebującego czegoś większego i pewniejszego z uwagi na potrzebę jazdy w dalsze trasy (za granicę).
Opel nigdy nie był brany pod uwagę, bo ogólnie mamy złą opinię o tej marce, ale trafiła się oferta auta ze 100% potwierdzoną historią (II wł.,



























Wczoraj przy minus 3 po godzinnej jeździe z wodą 90*C z grzaniem na full w kabinie 9 stopni i nawet czapki nie zdjąłem.
Lać jakiegoś kreta do układu czy wymieniać nagrzewnicę ?
Mogę też zdemontować nagrzewnicę i ją przepłukać albo jak mam rozkręcać wszystko to już można nową rzucić.