Jest tu jakiś Mirek znający się na budowie statków? Chodzi mi o takie parowe, sprzed stu lat. Coś jak Olympic, Titanic itd.

W jakim stopniu były wyposażone w czasie wodowania? Bo z zewnątrz to sobie po zdjęciach można dojść, że nie pomalowane, że nie ma nadbudówek, kominów itp. Ale jak to wyglądało w środku? Chociażby kotły parowe - były już zamontowane w czasie wodowania czy nie bardzo? Instalacje elektryczne, turbiny parowe itd?
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bednar W sumie, jednak biorąc pod uwagę dbanie o fizyczną i psychiczną kondycję załogi jest to coś roztropnego do pewnego stopnia.

Jednak patrząc na takie rzeczy i myśląc o tym jak bardzo dużo miejsca w takich łodziach jest marnowane aby stworzyć w niej warunki dla ludzi wtedy budzi się ciekawość co do autonomicznych o podobnej wielkości.
  • Odpowiedz